A A A A Kontrast:
A++ A+ A Czcionka:
piątek 03.07.2020RSS

inwestycje_remonty_zima.jpginwestycje_remonty_wiosna.jpginwestycje_remonty_lato.jpginwestycje_remonty_jesien.jpginwestycje_remonty_zaloba.jpg

kalendarz_wydarzen_jesien.jpgkalendarz_wydarzen_lato.jpgkalendarz_wydarzen_wiosna.jpgkalendarz_wydarzen_zaloba.jpgkalendarz_wydarzen_zima.jpg

1wybory_jesien.jpg1wybory_lato.jpg1wybory_zal.jpg1wybory_zima.jpg47017.jpg

rozklad_jazdy.jpgrozklad_jazdy_jesien.jpgrozklad_jazdy_lato.jpgrozklad_jazdy_wiosna.jpgrozklad_jazdy_zaloba.jpg

dzialki.jpgdzialki_jesien.jpgdzialki_lato.jpgdzialki_wiosna.jpgdzialki_zaloba.jpg

zgk.pngzgk_zima.pngzgk_zalobna.pngzgk_lato.pngzgk_jesien.png

gops.pnggops_zima.pnggops_lato.pnggops_jesien.pnggops_zalobna.png

szkolnictwo_zima.pngszkolnictwo_zalobna.pngszkolnictwo_jesien.pngszkolnictwo_wiosna.pngszkolnictwo_lato.jpg

gospodarka_odpadami.jpggospodarka_odpadami_jesien.jpggospodarka_odpadami_lato.jpggospodarka_odpadami_wiosna.jpggospodarka_odpadami_zaloba.jpg

nie_uzaleznieniom.jpgnie_uzaleznieniom_jesien.jpgnie_uzaleznieniom_lato.jpgnie_uzaleznieniom_wiosna.jpgnie_uzaleznieniom_zaloba.jpg

osrodki_zdrowia.jpgosrodki_zdrowia_jesien.jpgosrodki_zdrowia_lato.jpgosrodki_zdrowia_wiosna.jpgosrodki_zdrowia_zaloba.jpg

fair_play.jpgfair_play_jesien.jpgfair_play_lato.jpgfair_play_wiosna.jpgfair_play_zaloba.jpg

biblioteka.jpgbiblioteka_jesien.jpgbiblioteka_lato.jpgbiblioteka_wiosna.jpgbiblioteka_zaloba.jpg

muzeum.jpgmuzeum_jesien.jpgmuzeum_lato.jpgmuzeum_wiosna.jpgmuzeum_zaloba.jpg

sokis_zima.pngsokis_zalobna.pngsokis_wiosna.pngsokis_lato.pngsokis_jesien.png

rzut_podkowa.jpgrzut_podkowa_jesien.jpgrzut_podkowa_lato.jpgrzut_podkowa_wiosna.jpgrzut_podkowa_zaloba.jpg

jp_zaloba.jpgjp_jesien.jpgjp_lato1.jpgjp_wiosna1.jpgjp_zima1.jpg

2016-03-03 11:45
Dawno temu na obrzeżach wsi Potok powstało miasteczko Janów. Mieszkańcy Janowa byli bardzo dumni z tego, że są mieszczanami. Z tego powodu burmistrz Janowa na cześć miasteczka nadał swojemu synowi imię Jan. Duma Janowiaków cierpiała bardzo z tego powodu, że nie mieli w miasteczku kościoła, a na msze musieli chodzić na wieś do Potoku. Wymogli nawet na potockim proboszczu, aby nabożeństwa dla mieszczan odbywały się oddzielnie i wcześniej niż dla mieszkańców wioski. Obok kościoła na rynku w Potoku stała studnia, gdzie po wodę z konwiami chodziły młode Potoczanki. Była wśród nich Marcysia, której wpadł w oko młody Janek – syn burmistrza z Janowa. Kiedy Janek wychodził po mszy z kościoła dostrzegł także Marcysię. Ich oczy się spotkały i była to jak mówią ludzie „miłość od pierwszego wejrzenia”. Cóż kiedy rodzice Janka nie chcieli nawet słyszeć o tym by chłopak poślubił wieśniaczkę z Potoku. „Nie dla ciebie taki ożenek” – mówili – „dosyć mamy upokorzenia, że musimy do kościoła chodzić na wieś, a ty jeszcze chcesz poślubić wieśniaczkę, aby wszyscy mieszczanie się z nas śmiali”. Marcysia bardzo pokochała Janka, toteż za każdym razem kiedy szła po wodę i spotykała wychodzącego z kościoła chłopaka, płakała cicho, a łzy spadały do studni. Te spotkania przed kościołem przeważyły szalę i burmistrz oraz mieszczanie janowscy postanowili wybudować kościół w Janowie. Wymogli to na biskupie pod groźbą zmiany wiary. Odtąd Marcysia nie widywała Janka, ale nie mogła o nim zapomnieć. Bliska obłąkania szlochała przy studni, a rzęsiste łzy spływały do wody. Pewnego razu gdy nabierała wodę ujrzała raka, który wychylając się z wody przemówił ludzkim głosem. „Czemu płaczesz dziewczyno ? – spytał rak – Twe łzy spadając do studni uczyniły tą wodę słoną, a my raki nie możemy żyć w słonej wodzie”. Przerażona Marcysia opowiedziała rakowi o swojej niespełnionej miłości, a później z rozpaczy rzuciła się do wody. W ostatniej chwili życia usłyszała jeszcze raka, który powiedział: „nieszczęsna dziewczyno obiecuję osuszyć twoje łzy”. W tej samej chwili woda w studni zabulgotała, spiętrzyła się i wylała na zewnątrz razem z jej łzami. Ściekając po rynku Marcysie łzy zamieniły się w kamienie, a studnia pozostała od tej pory sucha. Raka nikt już odtąd w studni nie widział, a Janów utracił prawa miejskie i stał się wsią. Jedynie starzy ludzie opowiadają, że na świętego Jana w studni słychać głosy „nie płacz dziewczyno gdy lata przeminą wszystko się zmieni i będziecie złączeni”. Dzisiaj na rynku tak jak za dawnych lat Marcysia znów idzie po wodę a z rzeki łez przy studni wyłania się rak i coś jej szepcze. Kto się wsłucha ten dosłyszy o czym mówią. 


Napisała: Julia Bartkowiak 

bip.jpgbip_zaloba.jpg

epuap.jpgepuap_zaloba.jpg

facebook.jpgfacebook_zaloba.jpg

powszechny_spis_rolny_2020.png

Jurajskie_Zawody_Balonowe.jpg

wirtualny_spacer.jpg

dotacje_oze.png

dotacje_azbest.png

spoldzielnia_socjalna1.png

jsk_baner.jpg

zgj_logo.jpgzwiazek_gmin_zaloba.jpg

ppj.jpgppj_cz.jpg

rlgd.png

zespol_szkol.jpgzespol_szkol_zaloba.jpg

siedlec.jpgsiedlec_jesien.jpgsiedlec_lato.jpgsiedlec_wiosna.jpgsiedlec_zaloba.jpg

schronisko.jpgschronisko_zaloba.jpg

rewitalizacja.jpg

Dane kontaktowe:

Urząd Gminy w Janowie, ul. Częstochowska 1; 42-253 Janów, tel. 34 3278048, 34 3278501, 34 3278502, 34 3278503, fax. 34 3278081, e-mail: gmina@janow.pl,
Skrytka odbiorcza ePUAP: /ris4l98i9c/skrytka

Copyright (c) 2016 Urząd Gminy w Janowie. Wszelkie prawa zastrzeżone Strony internetowe TRUSTNET