A A A A Kontrast:
A++ A+ A Czcionka:
niedziela 05.07.2020RSS

inwestycje_remonty_zima.jpginwestycje_remonty_wiosna.jpginwestycje_remonty_lato.jpginwestycje_remonty_jesien.jpginwestycje_remonty_zaloba.jpg

kalendarz_wydarzen_jesien.jpgkalendarz_wydarzen_lato.jpgkalendarz_wydarzen_wiosna.jpgkalendarz_wydarzen_zaloba.jpgkalendarz_wydarzen_zima.jpg

1wybory_jesien.jpg1wybory_lato.jpg1wybory_zal.jpg1wybory_zima.jpg47017.jpg

rozklad_jazdy.jpgrozklad_jazdy_jesien.jpgrozklad_jazdy_lato.jpgrozklad_jazdy_wiosna.jpgrozklad_jazdy_zaloba.jpg

dzialki.jpgdzialki_jesien.jpgdzialki_lato.jpgdzialki_wiosna.jpgdzialki_zaloba.jpg

zgk.pngzgk_zima.pngzgk_zalobna.pngzgk_lato.pngzgk_jesien.png

gops.pnggops_zima.pnggops_lato.pnggops_jesien.pnggops_zalobna.png

szkolnictwo_zima.pngszkolnictwo_zalobna.pngszkolnictwo_jesien.pngszkolnictwo_wiosna.pngszkolnictwo_lato.jpg

gospodarka_odpadami.jpggospodarka_odpadami_jesien.jpggospodarka_odpadami_lato.jpggospodarka_odpadami_wiosna.jpggospodarka_odpadami_zaloba.jpg

nie_uzaleznieniom.jpgnie_uzaleznieniom_jesien.jpgnie_uzaleznieniom_lato.jpgnie_uzaleznieniom_wiosna.jpgnie_uzaleznieniom_zaloba.jpg

osrodki_zdrowia.jpgosrodki_zdrowia_jesien.jpgosrodki_zdrowia_lato.jpgosrodki_zdrowia_wiosna.jpgosrodki_zdrowia_zaloba.jpg

fair_play.jpgfair_play_jesien.jpgfair_play_lato.jpgfair_play_wiosna.jpgfair_play_zaloba.jpg

biblioteka.jpgbiblioteka_jesien.jpgbiblioteka_lato.jpgbiblioteka_wiosna.jpgbiblioteka_zaloba.jpg

muzeum.jpgmuzeum_jesien.jpgmuzeum_lato.jpgmuzeum_wiosna.jpgmuzeum_zaloba.jpg

sokis_zima.pngsokis_zalobna.pngsokis_wiosna.pngsokis_lato.pngsokis_jesien.png

rzut_podkowa.jpgrzut_podkowa_jesien.jpgrzut_podkowa_lato.jpgrzut_podkowa_wiosna.jpgrzut_podkowa_zaloba.jpg

jp_zaloba.jpgjp_jesien.jpgjp_lato1.jpgjp_wiosna1.jpgjp_zima1.jpg

2016-03-03 11:57
W pewnym oddaleniu od Potoku, przy drodze do Gór Gorzkowskich, była skromna zagroda, którą założyło młode małżeństwo przybyłe gdzieś ze świata. Wkrótce urodziła im się córeczka, śliczna dziewczynka z dużymi, niebieskimi oczkami i jasnymi, kędzierzawymi włoskami. Dziewczynkę ochrzczono imieniem Marzena. Marzenka wyróżniała się w Potoku swoją niebiańską urodą i imieniem, dorastała i piękniała. Uroda Marzenki była tak zniewalająca, że wszyscy z którymi się spotykała nie potrafili ukryć zachwytu i szczerze okazywali podziw dla jej krasy.

 

        Szczere uznanie dla jej piękna, okazywane przez mieszkańców wsi nie pozostało obojętne dla ukształtowania osobowości Marzenki. Marzenka stała się marzycielką. Bardzo pragnęła ujrzeć swoje odbicie w lustrze, aby w nim znaleźć potwierdzenie opinii sąsiadów dla swojej urody. Lustra były jednakże wtedy przedmiotem luksusu, nieosiągalnego rodzicom Marzenki. Któregoś dnia Marzenka schyliwszy się na konwią wypełnioną wodą spostrzegła swoje lustrzane odbicie. Zachwyciła ją własna uroda. Od tej pory woda stała się dla Marzenki najlepszą przyjaciółką. Z wielkim upodobaniem zaczęła biegać po wodę do Wiercicy, dźwigając na ramionach nosidła z konwiami. 
          Marzycielska natura Marzenki sprawiła, że pobieranie wody i napełnianie konwi stało się dla niej swoistym misterium. Dziewczyna stawała nad brzegiem rzeki, wchodziła w jej nurt i podziwiała swoje odbicie. Krystalicznie czysta woda Wiercicy mieniła się złotem promieni słonecznych, przeplatała barwami wysokich malw przybrzeżnych, kaczeńcy i drzew pochylonych nad rzeką. Te refleksy świetlne sprawiały, że postać swoją widziała przyozdobioną wspaniałymi strojami, we włosach widziała lśniące klejnoty. Biel pobliskich skał wapiennych przeistaczała się w obraz pięknego pałacu. Marzenka widziała się w otoczeniu pięknych młodzieńców i swoich dworek. Mieszkańcy Potoku ze zdziwieniem przypatrywali się Marzence nieruchomo tkwiącej nad brzegiem rzeki lub stojącej w jej nurcie. Oczywiście nie mieli pojęcia ojej wizjach. Rodzice Marzenki niepokoili się nieobecnością córki i z niecierpliwością oczekiwali jej powrotu. Też nie wiedzieli co powodowało długotrwałe nabieranie wody. Z czasem do tego przywykli. Dopiero zachodzące słońce przerywało wizje Marzenki i wieczorem wracała do domu z konwiami. Zimą gdy rzeka zamarzała, a blade promienie słoneczne nie podświetlały rzeki, Marzenka nie lubiła nosić wody. Miała wtedy więcej wolnego czasu, które lubiła spędzać z rówieśnikami. Jej uroda sprawiała, że miała wielu adoratorów, także dziewczęta, choć zazdrosne o jej powodzenie, okazywały Marzence swoją sympatię. Wtedy Marzenka dokonała wyboru. Jej wybrankiem był Andrzej. Wkrótce wzięli ślub.
            Młodzi zamieszkali w chatce Marzenki. Z nastaniem wiosny Marzenka znowu biegała z konwiami po wodę. Latem, gdy słońce świeciło wysoko i długo, wizje Marzenki były szczególnie piękne. Późnym letnim wieczorem, gdy Andrzej utrudzony całodzienną pracą ze zniecierpliwieniem oczekiwał powrotu żony, mając świadomość gdzie ona przebywa, krzyknął ze złością "żeby cię raki poszczypały". Raki, których w czystych wodach Wiecicy było bardzo dużo, usłyszawszy wołanie Andrzeja dopadły Marzenkę i uczepiły się do jej łydek. Porażona silnym bólem dziewczyna wyskoczyła z wody, chwyciła napełnione wcześniej konwie i biegnąc ruszyła w kierunku chatki. Biegnąc rozlewała wodę z konwi. Ból jednak nie ustępował. 
             Marzenka za swojego patrona uważała Świętego Jana, którego obraz widziała w kościele. Święty podobnie jak ona stał w nurcie rzeki. Ponieważ nadal odczuwała bolesne skutki uszczypnięć, zbliżywszy się do kościoła, wezwała na pomoc swojego patrona. Wtedy zauważyła, że u jej prawej łydki zwisa uczepiony rak. Silnym ruchem ręki zrzuciła raka na drogę i pobiegła dalej. Od tej pory Marzenka straciła ochotę do przebywania w pobliżu rzeki. Zdecydowanie odmawiała noszenia wody. Zaopatrzenie domostwa w wodę stało się obowiązkiem Andrzeja. Marzenka przestała być marzycielką. Stała się przykładną żoną i później matką siedmiorga dzieci.

bip.jpgbip_zaloba.jpg

epuap.jpgepuap_zaloba.jpg

facebook.jpgfacebook_zaloba.jpg

powszechny_spis_rolny_2020.png

Jurajskie_Zawody_Balonowe.jpg

wirtualny_spacer.jpg

dotacje_oze.png

dotacje_azbest.png

spoldzielnia_socjalna1.png

jsk_baner.jpg

zgj_logo.jpgzwiazek_gmin_zaloba.jpg

ppj.jpgppj_cz.jpg

rlgd.png

zespol_szkol.jpgzespol_szkol_zaloba.jpg

siedlec.jpgsiedlec_jesien.jpgsiedlec_lato.jpgsiedlec_wiosna.jpgsiedlec_zaloba.jpg

schronisko.jpgschronisko_zaloba.jpg

rewitalizacja.jpg

Dane kontaktowe:

Urząd Gminy w Janowie, ul. Częstochowska 1; 42-253 Janów, tel. 34 3278048, 34 3278501, 34 3278502, 34 3278503, fax. 34 3278081, e-mail: gmina@janow.pl,
Skrytka odbiorcza ePUAP: /ris4l98i9c/skrytka

Copyright (c) 2016 Urząd Gminy w Janowie. Wszelkie prawa zastrzeżone Strony internetowe TRUSTNET