A A A A Kontrast:
A++ A+ A Czcionka:
czwartek 19.10.2017RSS

dzialki.jpgdzialki_jesien.jpgdzialki_lato.jpgdzialki_wiosna.jpgdzialki_zaloba.jpg

rozklad_jazdy.jpgrozklad_jazdy_jesien.jpgrozklad_jazdy_lato.jpgrozklad_jazdy_wiosna.jpgrozklad_jazdy_zaloba.jpg

zgk.pngzgk_zima.pngzgk_zalobna.pngzgk_lato.pngzgk_jesien.png

gops.pnggops_zima.pnggops_lato.pnggops_jesien.pnggops_zalobna.png

szkolnictwo_zima.pngszkolnictwo_zalobna.pngszkolnictwo_jesien.pngszkolnictwo_wiosna.pngszkolnictwo_lato.jpg

gospodarka_odpadami.jpggospodarka_odpadami_jesien.jpggospodarka_odpadami_lato.jpggospodarka_odpadami_wiosna.jpggospodarka_odpadami_zaloba.jpg

nie_uzaleznieniom.jpgnie_uzaleznieniom_jesien.jpgnie_uzaleznieniom_lato.jpgnie_uzaleznieniom_wiosna.jpgnie_uzaleznieniom_zaloba.jpg

osrodki_zdrowia.jpgosrodki_zdrowia_jesien.jpgosrodki_zdrowia_lato.jpgosrodki_zdrowia_wiosna.jpgosrodki_zdrowia_zaloba.jpg

fair_play.jpgfair_play_jesien.jpgfair_play_lato.jpgfair_play_wiosna.jpgfair_play_zaloba.jpg

biblioteka.jpgbiblioteka_jesien.jpgbiblioteka_lato.jpgbiblioteka_wiosna.jpgbiblioteka_zaloba.jpg

muzeum.jpgmuzeum_jesien.jpgmuzeum_lato.jpgmuzeum_wiosna.jpgmuzeum_zaloba.jpg

sokis_zima.pngsokis_zalobna.pngsokis_wiosna.pngsokis_lato.pngsokis_jesien.png

imprezy.jpgimprezy_jesien.jpgimprezy_lato.jpgimprezy_wiosna.jpgimprezy_zaloba.jpg

rzut_podkowa.jpgrzut_podkowa_jesien.jpgrzut_podkowa_lato.jpgrzut_podkowa_wiosna.jpgrzut_podkowa_zaloba.jpg

Historia terenu gminy Janów
Historia Gminy Janów do 1900r.
Historia Gminy Janów od 1900r.
Historia sołectwa Lipnik
Historia sołectwa Pabianice
Żuraw Historia Dworu
Złoty Potok
Rozwój cywilizacji Złoty Potok
2016-02-22 13:59

Najstarszym śladem bytności człowieka na terenach leżących w Dolinie Wiercicy są  krzemienne narzędzia pracy z środkowego paleolitu z przed około 80.000 lat, odkryte w Grocie Niedźwiedziej w Złotym Potoku. Z czasów nowożytnych zachowały się pozostałości po piecach do wytopu szkła,  w postaci żużlu i szklanych okruchów,  w Hucisku  i Złotym Potoku. 
O prężnym rozwoju tego terenu przed powstaniem państwa Polskiego świadczą pozostałości budowlane rozległego skalnego grodziska „Osiedle Wały”  pochodzące prawdopodobnie z VIII wieku  i będące siedzibą znacznego władcy terytorialnego. Wraz z wprowadzeniem chrześcijaństwa nastąpił stopniowy spadek znaczenia ośrodka aż do całkowitego upadku ok. XII wieku.  Na Ostrężniku znajdują się ruiny gotyckiego zamku  z XIV wieku, zbudowanego najprawdopodobniej  około 1380 r. przez rycerza Marcina z Potoku  herbu Szreniawa, a stanowiącego jeden z elementów systemu obronnego na pograniczu Małopolski i Śląska.   Przypuszcza się, że został on zburzony  w 1391r,  kiedy to Władysław Jagiełło  wysłał wojskową ekspedycję karną  przeciwko Władysławowi Opolczykowi, trudniącemu się rupierstwem i wynajmującemu zbójców, którzy napadali  na ciągnące nieopodal  do Krakowa karawany kupieckie.
Miejscowość Janów została założona w 1670 roku przez Jana Aleksandra  Koniecpolskiego – wojewodę bracławskiego i sieradzkiego,  i wzięła swoją nazwę  od imienia założyciela. W 1696 r  miejscowość uzyskała prawa miejskie. Od południa przylega do Janowa  największa i najstarsza miejscowość w gminie - Złoty Potok.    Pierwsze wzmianki   o   wsi  Potok   pochodzą   z  1153 roku.  Prawdopodobnie  budowniczym drewnianego kościoła  w Potoku  w pierwszej połowie XII w .był palatyn Bolesława Krzywoustego  - Piotr Dunin Włostowic herbu Łabędź. 
W 1298 roku wybudowano  pierwszy murowany kościół w Potoku.  W XIII wieku Potok był siedzibą rodu Odrowążów a później Jelitczyków, którzy wybudowali tu  dwór obronny z murowaną wieżą.  W XIV w osiedlił się tutaj ród Szreniawitów, który od swojej nowej siedziby przyjął nazwisko Potockich. Kolejnymi właścicielami Potoku byli Silniccy a następnie od 1601 r. Korycińscy i Koniecpolscy, którzy założyli obok Potoku miasteczko Janów. Na początku XIII wieku właścicielami ponownie zostali Potoccy herbu Pilawa  i oni prawdopodobnie, od złotego tła herbu, dodali do nazwy wisi przydomek ,,Złoty".  Następnym właścicielem był książe kurlandzki Biron, a dalej Szaniawscy, Pruszakowie, Lescy, Skarżyńscy i Pintowscy.  W 1851 r. nabyli dobra złotopotockie Krasińscy, a dalej poprzez małżeństwo córki Zygmunta Krasińskiego, dobra przeszły w posiadanie Raczyńskich. Ojciec Zygmunta Krasińskiego - generał hrabia Wincenty Krasiński przebudował stojący obok dworku, prawdopodobnie na miejscu ruin pierwotnego dworu obronnego Jelitczyków - pałac.  Poeta Zygmunt Krasiński  przebywał  w dworku w Złotym Potoku z rodziną podczas wakacji w 1857 roku, od maja  do września  i tutaj zmarła najmłodsza jego ukochana córka  4-letnia Elżbietka. Poeta po wyjeździe ze Złotego Potoku  nigdy już nie powrócił  do kraju.
Historia zapisała także na terenie gminy ważne wydarzenia, szczególnie z okresu powstania styczniowego oraz II wojny światowej. Tutaj walczył w czasie powstania Adam Chmielowski późniejszy św. brat Albert.  W 1863 roku podczas powstania styczniowego stacjonujący w mieście Janowie  oddział wojsk rosyjskich  został pokonany przez powstańców. W odwecie mieszkańcy zostali wymordowani a miasto spalone. Konsekwencją tego była utrata w 1870 roku praw miejskich dla Janowa.
Kolejnych zniszczeń doświadczył Janów w czasie I wojny światowej , między innymi  w 1914 roku został spalony XIX wieczny kościół w Janowie.
W okresie międzywojennym  Złoty Potok  odwiedził Józef Piłsudski  i prezydent Ignacy Mościcki.  Janów związany jest także  z okresem dzieciństwa największego polskiego tenora Jana Kiepury,  który mieszkał tutaj z rodzicami od 1906 do 1908 roku i jako 7 -latek uczęszczał wraz z bratem Władysławem do ochronki prowadzonej przez hr. Stefanię Raczyńską.  Rodzice Kiepury  prowadzili w Janowie piekarnię, a ojciec śpiewał w chórze kościelnym. 
Druga wojna światowa nie oszczędziła Janowa i Złotego Potoku.  Toczyła się tutaj krwawa wojna obronna w 1939 roku. Dzielny opór hitlerowcom stawiała 7 Dywizja Piechoty  Armii Kraków. Tutaj też zginął w trzecim dniu wojny i został pochowany na cmentarzu w Złotym Potoku - olimpijczyk i szef polskiej ekipy olimpijskiej w 1936 r. z Berlina,  dowódca 74 Pułku Piechoty   mjr. Jan Wrzosek. 
W złotopotockich lasach działała prężnie w okresie okupacji partyzantka AK. Odział ,,Twardego'' zorganizował udany zamach na kata okolicznej ludności w czasie II wojny - Juliana Szuberta, zwanego „krwawym Julkiem”.
Do godnych zwiedzania zabytków sakralnych należą kościoły parafialne w Żurawiu oraz Złotym Potoku, gdzie pochowana została Elżbietka najmłodsza córka Zygmunta Krasińskiego.  Ciekawym  obiektem sakralnym  jest  także  kościół  z 1921 roku  w Janowie. 
Złoty Potok nieodłącznie związany jest z hodowlą królewskiej ryby - pstrąga. Stąd zaczął się triumfalny pochód tej ryby na stoły całej Europy.  W drugiej połowie XIX wieku hr. Edward Raczyński postanowił wykorzystać krystalicznie czystą wodę ze źródeł ,,Zygmunta" i ,,Elżbiety", i założyć hodowlę ryb łososiowatych. W 1881 roku pod nadzorem Michała Girdwoynia nastąpił pierwszy wylęg pstrąga z ikry przywiezionej z USA.  Teren przeznaczony pod gospodarstwo rybackie obejmował 22 stawy usytuowane wzdłuż rzeki Wiercicy i był pierwszym i największym  pstrągowym gospodarstwem rybackim  w kontynentalnej Europie. 


opracował: mgr inż. Ireneusz Bartkowiak

2016-02-26 11:12
Czasy pre-
historyczne
około 80.000 - 50.000  lat  temu w środkowym paleolicie napoczątku ostatniego zlodowacenia odkryto ślady  bytności człowieka   w   postaci krzemiennych narzędzi  pracy w Grocie Niedźwiedziej w Złotym Potoku.
 VIII wiek  warowny gród obronny - grodzisko skalne ,,Osiedle Wały" (największe na południu Polski). Zamieszkiwane dość długo  bo   od VIII  do XII wieku. Grodzisko posiadało potrójne wały (widoczne do dzisiaj),  zbudowane z ziemi, kamieni i drewna.  Centrum grodu  tzw. gródek , w kształcie elipsy  zajmował ok. 1410 m² powierzchni  (średnica  45 m) ,  i  był  siedzibą  znacznego władcy terytorialnego. Zajmował  boczne położenie  w  stosunku do całego osiedla,  na najbardziej  na zachód  wysuniętej  skalistej części  wzgórza, opadającego  przepaścią  do doliny rzeki Wiercicy.   Na przylegającej od strony północnej  do gródka,  bocznej skale,  znajdowało się miejsce kultu bożka Światowita, o czterech twarzach.   W półokrągłym (widocznym jeszcze dzisiaj) wyżłobieniu, na szczycie skały, składano ofiary dziękczynne. Tam też, znajdowała się (widoczna jeszcze dzisiaj), wydrążona w  skale studnia  onieznanym przeznaczeniu. Być może do niej wrzucano ofiary dziękczynne. Władca tego  terenu był prawdopodobnie,  jednocześnie najwyższym kapłanem. W gródku  po stronie południowej, w wyżłobieniu skalnym, palił się wieczny ogień,  a nad nim  znajdowały się zabudowania drewniane siedziby władcy, ogrzewane od dołu ciepłem ognia. Palenisko było tak zabezpieczone, że ogień  z żadnej strony nie był widoczny. Każde z dwóch przedgrodzi otoczone było oddzielnym wałem,  a od gródka  dzieliły je jeszcze dodatkowo fosa i wał. W ten sposób utworzyły się niejako trzy pierścienie wałów, które od południa  zamknięte były poprzeczną fosą i jeszcze jednym wałem, wzmocnionym od wewnątrz  drzewem  i kamieniami. Wejścia znajdowały się  w narożnikach wałów. Wewnątrz wałów, w podgrodziach  stały drewniane domy mieszkalne  i budynki gospodarcze,  usytuowane w podobny sposób jak w Biskupinie. W wewnętrznym podgrodziu mieszkała prawdopodobnie  starszyzna plemienna,  a w podgrodziu zewnętrznym  reszta mieszkańców. Podgrodzia  zajmowały łączny obszar o powierzchni  16.406 m². W osiedlu hodowano zwierzęta  i uprawiano  orkisz - prymitywną formę  pszenicy. Osiedle zamieszkiwało w tym czasie kilkaset osób.
 X wiek  Prawdopodobnie wraz ze zwiększeniem się liczby mieszkańców i rozwojem rolnictwa, plemię zamieszkujące Osiedle Wały, wykarczowało lasy, pozyskując tereny uprawne i założyło nieopodal od strony północnej  nową osadę (powyżej obecnej pstrągarni) nad Potokiem (tak początkowo nazywała się Wiercica). Rozwój rolnictwa a co za tym idzie zwiększone plony, uwolniły więcej rąk do  pracy poza rolnictwem  i zaczęto się specjalizować  w rzemiośle. Znaczące ilości  piasku  i wapienia  na tym terenie spowodowały,  iż zaczęto tutaj produkować wyroby ze szkła  i wytapiano rudę darniową w tzw. frymarkach, oraz produkowano wapno w wapiennikach.  Produkcja wyrobów szklanych rozwinęła się szczególnie mocno.  Odkryto tutaj  w 1977-78 r. znaczne ilości żużlu szklanego,  jamy produkcyjne  i szczątki naczyń szklanych.  Przy takiej ilości produkcji musiał istnieć  dobrze rozwinięty  handel  na zewnątrz tymi wyrobami. Stworzyło to podstawy zamożności rodu Odrowążów, którzy w Potoku mieli  swoją kolebkę rodową. Osadę zamieszkiwało około 400 osób.
 1153 rok pierwsza wzmianka o osadzie  Potok  jako rozwiniętym ośrodku hutniczym, prawdopodobnie własności rodziny Odrowążów.
 1217 rok  właścicielem Potoka jest Sulisław z Potoka (Pilawita), wnuk Żyrosława – rycerza Bolesława Krzywoustego , któremu herb Pilawa nadał za zasługi  w wojnie z Prusakami - Kazimierz Sprawiedliwy. Herb posiada dwa i pół krzyża bowiem  Żyrosław dwa razy odparł pod Pilawą ataki Prusaków a więc zwyciężyło chrześcijaństwo, natomiast  pół krzyża dlatego,  że ,,ujmą chwały zwycięskiego rycerza,  jakoby sobie mniej zasłużył, gdy hetmana  nieprzyjacielskich wojsk trupem położył ". Żyrosław  miał jedynego syna  Aleksandra.   Sulisław z Potoka   był  jednym  z ośmiu synów Aleksandra i bratem Janusza z Moskorzewa - wojewody Krakowskiego  oraz słynnej Benedykty - zakonnicy Św. Norberta  z klasztoru Krzeszowickiego. Sulisław  z Potoka wybudował w Potoku nad rzeką Złoty Potok (obecnie Wiercicą), murowany dwór obronny  w formie wieży, prawdopodobnie na miejscu  obecnego pałacu  Raczyńskich.
 25 grudnia 1220 rok Żuraw wymieniony jako wieś rycerska  biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Iwon nadał klasztorowi Kanoników Regularnych w Mstowie dziesięcinę ze wsi Żuraw, Zagórze, Siedlec.
 1298 rok  Rycerz Bartosz  z rodu Odrowążów ufundował pierwszy drewniany kościół we wsi Potok. Prawdopodobny właściciel zamku na Ostrężniku. Zamek był jak na owe czasy bardzo obszerny. Składał się z zamku dolnego i górnego, oddzielonych od siebie głęboką fosą wypełnioną wodą , z górnego nieczynnego już dzisiaj źródła. Zamek górny mieścił się na wysokiej, urwistej od strony północnej skale, i zajmował obszar  o pow. 1.500 m². Długość  murów obwodowych wynosiła 144 m. Otaczały one pomieszczenia mieszkalne o układzie amfiladowym.  W południowej części wznosiła się, wystająca na zewnątrz murów, obszerna, czworokątna baszta  o wymiarach  6 x 9 m (widoczna jeszcze dzisiaj), pod którą znajdowały się zasypane obecnie podziemia. Od strony południowej  stok opada do głębokiej fosy. Poza nią znajdował się zamek dolny o pow. ok. 7.200 m². Najprawdopodobniej po śmierci rycerza Bartosza Odrowąża, zamek przeszedł na własność  biskupa krakowskiego (Odrowąża) jako zamek biskupi.   Część zamku  Ostrężnickiego, tzw. zamek dolny  popadł w ruinę.
 1314 rok  erygacja kościoła parafialnego we wsi Potok przez biskupa krakowskiego Jana Muskatę. Powstanie parafii Potok pod wezw. Św Jana Chrzciciela. Zamek na Ostrężniku  staje się prawdopodobnie  własnością biskupią, niesławnego biskupa krakowskiego Jana Muskaty - popierającego Wacława II Prawdopodobnie  część zamku na Ostrężniku została przebudowana  i tzw. zamek górny z basztą służył  jako więzienie  biskupie dla zakonników. Po dojściu do władzy Władysława Łokietka, zamek na Ostrężniku przechodzi na własność króla
 1325 rok  parafia Potok płaci świętopietrze w wysokości 6 stójcy – bardzo znacznej jak na owe czasy a świadczącej o rozległości parafii. (udokumentowane wykazy płatnicze z lat 1325 - 1327). Plebanem jest Szymon. Wieś Potok jest wsią pańszczyźnianą.
10 listopada
1370 rok
W Krakowie przekazanie w lenno  części królestwa polskiego wraz z Potokiem i zamkiem na Ostrężniku  dla księcia Władysława Opolczyka przez Ludwika Węgierskiego w zamian za poparcie córki Jadwigi na króla polskiego.
 1385 rok  pierwsza wzmianka o wsi Bystrzanowice  jako Bystronowice
 1386 rok  Wojciech z Potoku  herbu Jelita – właściciel  części Potoku występuje jako rycerz w świcie księcia Władysława Opolczyka, gdy ten odwiedzał swoje opolskie posiadłości w Woźnikach. Wojciech jest właścicielem  części Potoka, Trzebniowa i Mokrzeszy. Prawdopodobny właściciel zamku na Ostrężniku.
 1388 rok  pierwsza wzmianka o wsi Lusławice  dawniej Ludsławice.
 1391 rok  prawdopodobna data zburzenia Zamku na Ostrężniku przez ekspedycję karną wysłaną  z Krakowa  przez króla Władysława Jagiełłę  przeciwko księciu Władysławowi Opolczykowi, który trudnił się również rozbojem  (raubritterstwem) i grabił karawany kupieckie ciągnące tutaj szlakiem z Pomorza  przez Kalisz do Krakowa  (stąd podania o zbójnikach na zamku). Władysław Jagiełło  przejmuje zamek Ostrężnicki dla korony i przekazuje ruinę w dzierżawę Janowi ze Szczekocin (Herbu Odrowąż) - kasztelanowi lubelskiemu. Ten jednak nie odbudowuje zamku  i popada on w dalszą ruinę.
 1395 rok  Rycerz Wojciech z Potoku herbu Jelita – stojąc przed sądem ziemskim krakowskim,  zobowiązał się  sprowadzić  i postawić  przed sądem  plebana z Potoku - Mikołaja.
 1400 rok  pierwsza wzmianka o wsi Lipnik  powstałej w gaju lipowym. Jan z Potoku  Szreniawita  występuje przed sądem w sprawie z Heleną – wdową po Siedlancze z Potoka  wraz z Dobkiem Kobyłą z Żarek.
 1408 rok  wyrok sądu nakazujący Wojciechowi z Potoku  herbu Jelita  synowi Wojciecha – wydzielenie części dóbr po matce – bratu Klemensowi i siostrom. Wojciech przy podziale wziął część Potoku należną Jelitczykom a Klemens otrzymał Mokrzesz.
 1409 rok  Piotr z Potoku  herbu Szreniawa  staje przed sądem jako poręczyciel za Jakuba z Koniecpola wojewodę sieradzkiego  - Marciszowi z Trzebnic herbu  Szreniawa.
 1411 rok  potwierdzenie istnienia w Żurawiu parafii pw. Św. Bartłomieja
 1412 rok  Marcisz Szreniawita z Boronowa – wnuk Bieniasza Szreniawity właściciela Skowronkowa i Pabianic  posiadał  Zagórze.
 1413 rok  Wojciech z Potoku herbu Jelita  kupił za 150 grzywien  od Mikołaja z Potoku Szreniawity, który był w tym czasie plebanem w Szreniawie jego część dziedziony ojczystej  w Potoku. Tomasz z Potoka herbu Szreniawa – brat Piotra z Potoku Szreniawity nabył od Jana z Potoku Szreniawity całą jego dziedzionę w Potoku. Następnie Tomasz  wraz z bratem Piotrem za 100 grzywien nabył od  tegoż Jana  kmiecia w Siedlcu.
 24 czerwca
1414 rok
W Częstochowie  bracia  Szreniawici Tomasz z Potoku i Piotr z Potoku zobowiązali się zwrócić Wojszykowi z Wójczy burgrabiemu olsztyńskiemu dług wynoszący 62 grzywny pod rygorem płacenia czynszu wynoszącego 14 grzywien.
 1415 rok  Tomasz z Potoku Szreniawita  występuje jako poręczyciel okolicznej szlachty Lacława, Mikołaja  i Hyty z Dąbrowna.
 1417 rok  Wojciech z Potoku herbu Jelita zastawił za 23 grzywny  Janowi Szreniawicie z Potoka właściciela Skowronkowa  dziedzinę Połczyńską  i dziedzinę Marcisza z Borowna wnuka Bieniasza Szreniawity ze Skowronkowa.
 1418 rok  Wojciech z Potoku herbu Jelita  zastawił za 23 grzywny Janowi Szreniawicie  z Potoka właściciela Skowronowa 2 kmieci osiadłych w Małusach. Tym samym majątek  Wojciecha z Potoku Jelitczyka składający się z części wsi Potok został pomnożony o część rodową Szreniawitów a także wieś Wolę Ponikową oraz część Sławniowa, Piasku i Małus.Wzmianka  o Wojciechu Potockim herbu Szreniawa z Piasku.
 1436 rok  Piotr z Potoku  syn Wojciecha herbu Jelita  zawarł małżeństwo z Zuzanną córką Zawiszy z Garnka, która zmarła wkrótce po ślubie.
 1441 rok  13 marca  Piotr z Potoku Jelitczyk sukcesor części Potoku po ojcu Wojciechu herbu Jelita zawarł drugie małżeństwo z Jadwigą, córką Piotra z Widawy.
 1447 rok  część prawa patronatu kościoła w potoku posiada Michał z Borowna syn Bieniasza Szreniawity ze Skowronkowa. Jan Potocki syn Piotra  z Potoka Szreniawity  odziedziczył po ojcu Głupczów i poszerzył dobra o część Racławic, późnij Solca i Góry. Od 1488 r. wojski  krakowski. Jego siostra Helena – córka Piotra  z Potoka Szreniawity wyszła za mąż za Jana z Rzeszowa.
 1450 rok  wzmianka o Pabianicach. Piotr z Potoku herbu Jelita syn Wojciecha zapisał dzieciom tj. Piotrowi, Maszy, Annie i Dorocie  160 grzywien z racji  posagu na połowie dóbr w potoku, Woli Ponickiej  i Zagórzu.  Syn Piotr był ostatnim dziedzicem części Potoku z rodu Jelitczyków.
 1458 rok właścicielem Żurawia  jest Jan Zaręba - wojewoda kaliski. Piotr Potocki - syn Piotra z Potoka Szreniawity zawarł małżeństwo z Zofią Odrowążówną córką Piotra Wody ze Szczekocin i zapisał jej w 1459 r. 400 grzywien posagu i 400 grzywien wiana  na połowie dóbr Potoku i Siedlca, które wraz z Lgotą odziedziczył po ojcu.
 1460 rok  Masza - córka Piotra z Potoku, wnuczka Wojciecha  i siostra Piotra – ostatniego Jelitczyka  wyszła za mąż za Stanisława z Bystrzanowic, który skwitował Piotra Jelitczyka  z sum posagowych.
 1464 rok  Piotr z Potoka – ostatni Jelitczyk zawarł związek małżeński z Dorotą  córką Jana Buczyskiego, której zapisał posag w Potoku, woli Ponikowskiej i Zagórzu. Piotr Potocki syn Piotra z Potoka Szreniawity występuje jako poręczyciel Pawła Wody – brata żony Zofii w sprawach finansowych.
 1470 rok  wzmianka  o osadzie Piasek i wsi  Czepurce.
 1471 rok  wzmianka o wsi Ponik  jako Wola Ponikowa. Piotr Potocki  herbu Szreniawa  syn Piotra z Potoka Szreniawity dziedzic części Potoka oraz Siedlca i Lgoty  wraz  z 12 pomocnikami wtargnął do kościoła wPotoku i wykradł z zakrystii skrzynkę należącą do Doroty Potockiej herbu Jelita, a zawierającą dawne przywileje i nadania dóbr Potok, Ponik i Zagórze wycenione na 1500 grzywien, które to Anna Potocka  starsza siostra Doroty przechowywała w Potockim kościele.
 1472 rok  Piotr  z Potoka Jelitczyk - ostatni przedstawiciel  właścicieli części Potoku herbu Jelita zmarł bezpotomnie w Potoku wskutek czego  cała dziedziona rodowa Jelitczyków  w Potoku  znalazła się w posiadaniu jego sióstr: Anny- żony Jakuba Piotraszka z Małus  i Doroty żony Piotra Trala z Gunic. Piotr Potocki herbu Szreniawa  urządził  tym razem najazd na dobra w Wiercicy Piotra Trala – męża Doroty z Jelitczyków, wyłamując dwoje drzwi i raniąc sługę Józefa – wykupił pod przymusem  za 200 grzywien od wspomnianej Doroty  jej część dóbr  w Potoku, Poniku  i Zagórzu.
 1473 rok  Zapiska sądowa uwzględniająca podział dworu w Potoku  z wieżą obronną pomiędzy Anną wnuczką Wojciecha z Potoku Herbu Jelita  a Piotrem Potockim herbu Szreniawa. Ów Piotr wykupił wcześniej część Potoku  od Doroty siostry Anny -  drugiej wnuczki Wojciecha z Potoku herbu Jelita. Annie  Jelitczance  przypadły: 
1). w Potoku:  karczma z karczmarzem  Baduchem, inna karczma  z karczmarzem Mikmidejem, półłanek roli z kmieciem Marcinem Zającem, inny  półłanek z kmieciem Marcinem Syrpkiem, Zagroda z zagrodnikiem Janem Czarnym, zagroda z szewcem Jakubem Kloszem, pół karczmy z karczmarzem Wojdyłą, półłanek opustoszały z kmieciem Szafrańcem, pół karczmy ze Stanisławem Kozą, półłanek roli z kmieciem Janem Kociełem, ćwierć łanu z kmieciem Sosną,  pół okazałego  Dworu w Potoku; a mianowicie: izba z  komnatą, komora,  spiżarnia, mała izba, stajnia ku południowi od naroża komnaty aż do bramy  gumiennej, połowa ról dworskich, rola Występ przy Wielkiej Drodze, rola  folwarczna Stoczki rozciągająca się od lasu Międzykrzów, rola rozciągająca się ku  południowi  między drogą z młyna Piotra Potockiego aż do wsi Siedlec tegoż  Piotra,  a drogą biegnącą przez górę aż do tej wsi Siedlec, opustoszały łan na  którym rośnie jabłoń, las zwany Wstąpnie, oraz pastwiska i bory.    
2). W Woli  Ponikowej: młyn z sadzawką  z młynarzem Maciejem Lubaszem, dwie sadzawki w  borze, łan z kmieciem Janem, łan z kmieciem Mikołajem Kordajem, łan z  kmieciem Piotrem Kociełem, pół sołectwa z sołtysem Marcinem, łan z kmieciem Piotrem Pieczem, łan z kmieciem Gawłem, opustoszały łan Piotruszkowski, ćwierć roli z kmieciem Piotrem Bartodziejem, pół wielkiej łąki ciągnącej się ku  zachodowi, pół łąki leżącej przy brodzie, ciągnącej się ku wschodowi, połowa  borów, barci  i zarośli. 
3). W Zagórzu:  połowa Dworu, ról dworskich, łąk  w granicach wytyczonych przez sędziów, łan z kmieciem Janem  Pyszczkiem, półłanek z kmieciem Wojciechem, opustoszała zagroda leżąca w  sąsiedztwie  kmiecia Goczałka, pół karczmy z karczmarzem Janem Ziębaczem, opustoszały półłanek  przy  karczmie, połowa lasów i borów. 
Piotrowi Potockiemu przypadły  z podziału:   
1). w Potoku:  karczma z karczmarzem Krzeczułą, karczma z karczmarzem Janem Żyłką, półłanek z kmieciem Wróblem, półłanek z kmieciem Psonką, opustoszała zagroda Andrzejkowska, młyn z młynarzem Janem Kurczyną, sadzawka leżąca powyżej młyna Wolskiego z której woda spływa na młyn Anny, inne sadzawki leżące powyżej tej sadzawki. Ponadto Piotr może urządzić jeszcze inne sadzawki aż do swego młyna na którym siedzi Piotr Palis, pól karczmy z karczmarzem Wojdyłą, półłanek z kmieciem Szafrańcem, pół karczmy z karczmarzem Stanisławem Kozą, ćwierć łanu z kmieciem Sosną, półłanek z kmieciem Janem Kociełem, połowa obszernego Dworu w Potoku a mianowicie:  wieża z półdworzem, poczynając od  naroża komnaty  aż do bramy gumiennej ku północy, las Międzykrzów, połowa borów zarośli i innych lasów, rola zwana Jelenia Góra, rola Sosnowa Góra, aż do lasu zwanego Cisowa, niwa na Krzyżach, ciągnąca się od drogi górzystej siedleckiej ( z Potoku do Siedlca). 
2). w Woli Ponikowej:  łan z kmieciem Puto,  łan z kmieciem Strugałą, łan z kmieciem Grzędziołkiem, łan z kmieciem Maciulą,  łan z kmieciem Wtąpieniem, opustoszały łan Zastowski, połowa sołectwa z karczmą i sołtysem Janem, ćwierć roli z kmieciem Piotrem Bartodziejem, połowa niw ciągnących się ku południowi, połowa lasów, borów, barci, zarośli, połowa wielkiej łąki koło brodu, ciągnącej się ku zachodowi, zagroda w której siedzi Maciupka.    
3).  w Zagórzu:  połowa Dworu z rolami, łąki z lasami w granicach wytyczonych przez sędziów, łan z kmieciem Goczałkiem, półłąnek z kmieciem Bartkiem, zagroda w której siedzi Niemiec, półłanek koło karczmy, połowa karczmy z Janem Ziębaczem. Należy pamiętać iż był  to podział tylko części dóbr  z majątku Anny i Doroty córek  Piotra z Potoku  herbu Jelita,  gdzie część Doroty  wykupił  Piotr Potocki herbu Szreniawa.  Piotr Potocki posiadał ponadto  swój własny o wiele znaczniejszy majątek  w Potoku , Poniku i Zagórzu. Piotr Potocki herbu Szreniawa  w tymże roku  popadł w zatarg z Mikołajem Dąbrowskim z Dąbrowa. Mimo wyroków sądowych nakazujących Piotrowi udzielenia satysfakcji finansowej i majątkowej  za zadane rany,  dziedzic z Potoku nie respektuje werdyktu sądów.
 1475 rok  najazd na  dwór Piotra Potockiego Szreniawity w Potoku  przez Mikołaja Dąbrowskiego  z Dąbrowna. Źródła pisemne podają informację  o stojącej  już  rezydencji obronnej w Potoku. Jest to murowany dwór obronny  z wieżą nad rzeką Złoty Potok,  prawdopodobnie na miejscu obecnego pałacu Raczyńskich. W tym czasie wsią władają Szreniawici i Oni od nazwy  wsi i rzeki przyjmują  nazwisko rodowe  Potoccy.   Potok staje się gniazdem rodowym Potockich  (herbu Szreniawa). Wieś Potok staje się  wsią  herbową. Do czterech braci  Potockich h. Szreniawa (tzw. Szreniawitów Potockich, o których mówi   Jan Długosz),   oprócz Potoka  (którym  władali   Jan,  Piotr, Serafin i Feliks), należał  podówczas  Ponik (czyli Wola),  a ponadto   Siedlec  (do Piotra)   i  Zagórze (do Jana). 
 1476 rok  najazd na dom Piotra Potockiego  Szreniawity  w Lgocie Gawronnej  przez Mikołaja  Dąbrowskiego z Dąbrowna  zakończony ugodą.  Śmierć Piotra Potockiego Szreniawity  i pozostawienie całego majątku  w rękach czterech synów Potockich  Szreniawitów – Jana, Piotra, Serafina  i Feliksa.
 1477 rok  czterej bracia Potoccy Szreniawici  nabyli  od  Anny Potockiej ostatniej przedstawicielki rodu Jelitczyków w Potoku – żony Jakuba Pietruszka  z Małus jej część posiadłości  w Potoku, Poniku  i Zagórzu,  wraz z częścią dworu  i częścią prawa patronatu kościoła Potockiego   scalając w ten sposób  podzielone między Jelitczyków  i Szreniawitów dobra potockie.  Odtąd Potoccy Szreniawici  są jedynymi  właścicielami scalonych dóbr potockich.  W kościele  w Potoku  jest w tym czasie pleban o imieniu Jan.
 1480 rok  umiera bezpotomnie  Serafin  Potocki Szreniawita.
 1481 rok  w  Potoku  powstaje  murowany kościół  pod wezw. Św. Jana Chrzciciela. Fundatorem  kościoła  jest   Piotr  Dunin  z rodu  Szreniawitów.
 1484 rok najstarszy z braci  Jan Potocki Szreniawita  porywa do swego domu  i poślubia jedyną córkę  Jana Wężyka i Barbary  z Mokrska.
 1491 rok po bezpotomnej śmierci stryja Jana Potockiego  Szreniawity  z Głupczowa trzej pozostali przy życiu  bracia Potoccy  herbu Szreniawa  odziedziczyli również dobra kompleksu racławickiego.
 1494 rok Jan Potocki – najstarszy z braci  piastuje dożywotnio urząd chorążego mniejszego sieradzkiego.
 1496 rok umiera bezpotomnie Feliks Potocki – najmłodszy z braci Szreniawitów.
 1514 rok umiera Jan Potocki  najstarszy z braci Szreniawitów  pozostawiając liczne  potomstwo
 1529 rok umiera Piotr Potocki  ostatni  z czterech  braci  Szreniawitów Potockich  zostawiając spadkobierców.  Plebanem  w kościele jest  Jan z Oświęcimia.
 1532 rok napaść  dziedzica Potoku – Baltazara Potockiego  herbu Szreniawa na ówczesnego proboszcza kościoła w Potoku  Feliksa Silnickiego (1532 – 1542).
 1560 rok  Majątek Żuraw  przechodzi w ręce  Bonerów z Krakowa  a miejscowy kościół w ręce Arian. Katolicy z Żurawia budują  drugi kościół  im. Św. Barbary.
 1564 rok Według lustracji dóbr królewskich  w Siedlcu było  12 kmieci łanowych, a danina wynosiła 26 groszy z łanu.
 1581 rok Potok  staje się siedzibą  Silnickich (protestantów),   a kościół  w Potoku   Jan Silnicki  oddał  w użytkowanie protestantom   i  pełni  on   rolę  zboru  protestanckiego.  Spis z tego roku wylicza  w Potoku :   3 łany kmiece, 4 zagrodników  bez roli,  5 komorników bez bydła   i  2 rzemieślników.
 1601 rok odzyskanie kościoła  w  Potoku  przez katolików  ponieważ właścicielem Potoku zostaje Jan Koryciński – Kasztelan Oświęcimski  - stryj  Kanclerza Wielkiego Koronnego  Krzysztofa Korycińskiego
 1619 rok ufundowanie   głównego ołtarza w kościele w Potoku w stylu manierystycznym  przez  Stanisława Koniecpolskiego.
 1625 rok  Dobra złotopotockie przejmuje magnacki ród  Koniecpolskich (herbu Pobóg) Hetman  Wielki Koronny Stanisław Koniecpolski  nabył od Jana Korycińskiego wieś Potok  wraz z zamkiem  oraz wsie Ponik  i Piasek. Po jego śmierci  dobra dziedziczy bratanek Jan Aleksander Koniecpolski - wojewoda bracławski i  sieradzki. Źródła wspominają o murowanym, piętrowym dworze niebędącym jednak  poprzednikiem obecnego dworku czy pałacu.
 1669 rok  Jan Aleksander Koniecpolski (h. Pobóg) – wojewoda Bracławski i Sieradzki  nakazał wykarczować lasy  na obrzeżach  wsi  Potok  i  Ponik  w celu założenia miasta.
1670 rok Założenie miasta  na  tak zwanym  ,,surowym korzeniu”   i  nadanie nazwy od imienia właściciela -Janów. Sprawienie pieczęci wójta i burmistrza miasta Janowa. Parafią jest Złoty Potok,  a proboszczem  Florian Silnicki.
1696 rok nadanie praw miejskich dla  Janowa
1700 rok Klucz dóbr Potockich  staje się ponownie własnością  Potockich (herbu Pilawa),  starszego odłamu Pilawitów  władających Potokiem  w  1210 r. Jednocześnie potwierdzenie przez nowych właścicieli praw miejskich  dla  Janowa  jako samodzielnej jednostki terytorialnej. Potoccy (herbu Pilawa) nadają majątkowi rodowemu  (w odróżnieniu od wsi  gminnej  Potok) przydomek Złoty" od Złotej Pilawy, herbu którym się pieczętowali. Od tej pory  funkcjonują dwie nazwy:  Potok w odniesieniu do wsi i Złoty Potok w  odniesieniu do majątku obejmującego większy obszar  kilku wsi (tzw. klucz dóbr złotopotockich). Potoccy (dawniejsi Pilawici)  władają  dobrami Złotego Potoka  do 1762 roku.  Potoccy  nadają  wsi gminnej  Potok  jako wsi herbowej  herb Pilawa. Źródła wymieniają  pałac, kuchnię, nową oficynę i ogród warzywny.
1709 rok wybudowanie pierwszej drewnianej kaplicy  w Janowie, staraniem proboszcza  parafii Potok - Floriana Silnickiego - kanonika katedry krakowskiej.  Na ten cel otrzymał  od Jana Koniecpolskiego  ,,włókę ziemi  w Janowie"
1726 rok kolejne potwierdzenie przywilejów miejskich dla Janowa  przez Potockich.
1739 rok dobudowa do kościoła w Potoku  Kaplicy Matki Boskiej  i wizytacja generalna ks. Komorowskiego.
1765 rok spis ludności żydowskiej woj. krakowskiego   w Janowie  i  Częstochowie  -  razem 623 Żydów   z czego połowa w Janowie.  W Janowie siedziba kahału.
1778 rok Żuraw  przechodzi na własność księcia kurlandzkiego  Jana Ernesta Birona
1780 rok przebudowa kościoła parafialnego w Potoku przez podwyższenie nawy, przez Potockich h. Pilawa.
1781 rok wzmianka w księgach grodzkich o ,,nowej oficynie” w  Potoku , która może być identyfikowana z pierwszą fazą rozwoju dworku
1785 rok dobra  Złotego Potoka  przechodzą na własność  Jana Ernesta Birona, księcia  kurlandzkiego, przyjaciela carycy Anny  oraz jego syna, Karola Ernesta. Wzmianka o stojącym w Potoku   pałacu, folwarku i browarze.
1787 rok pierwsza wzmianka o wsi  Hucisko  jako miejscu gdzie stała huta szkła.
 1789 rok Janów  liczy  113 domów  i  279 osób - w tym 149 mężczyzn  i 130 kobiet. 25 %  mieszkańców stanowi ludność żydowska.Dobra złotopotockie są własnością Piotra Potockiego. Pierwsza wzmianka o Apolonce jako Nowej Kolonii
1790 rok w Żurawiu  działa szkoła elementarna  Komisji Edukacji Narodowej
 1791 rok u schyłku I Rzeczypospolitej w spisie powszechnym doliczono się w mieście Janowie  110 domostw  drewnianych  i  446 mieszkańców, głównie  pochodzenia żydowskiego. Wieś  Potok funkcjonuje jako wieś gminna. W tym czasie dobra złotopotockie  są kolejno własnością rodziny  Szaniawskich,Pruszaków, Leskich  a później  Skarżyńskich.
 1799 rok cmentarz żydowski  w Janowie  jest miejscem pochówku  również Żydów z Częstochowy.
 1806 rok  właścicielem Potoku  jest  Stanisław Szaniawski.
 1815 rok właścicielem Potoku  zostaje pułkownik wojsk napoleońskich  Michał Konstanty Pruszak  - herbu Leliwa, który mieszka w Żurawiu
1822 rok rozwiązanie szkoły elementarnej KEN  w Żurawiu. W  Janowie istnieje szkoła elementarna Komisji Edukacji Narodowej.
1827 rok właścicielem Potoku jest  Stanisław Leski – syn siostry Michała K. Pruszaka - Justyny Anny - , która w 1800 r. poślubiła Józefa Leskiego – herbu Gończa.
 1829 rok  powstaje parterowy dworek  w  Potoku  (obecnie dworek Z. Krasińskiego), prawdopodobnie wybudowany  przez  Stanisława Leskiego.
1831 rok umiera w Żurawiu ojciec Stanisława Leskiego – Józef Leski, szambelan królewski, szwagier Michała Pruszaka, który po nim dziedziczył Żuraw.
1839 rok opograficzna Karta Królestwa Polskiego ( tzw. mapa kwatermistrzoska ) wydana w Warszawie w 1839 r. w skali 1:126 000   wymienia miejscowość Potok Złoty i Dwór Potok. Właścicielem dóbr jest pułkownik Feliks Skarżyński.
1840 rok właścicielem dóbr zostaje kapitan Cyprian Pintowski,  po zakupie na licytacji.
1846 rok naczelnik powiatu olkuskiego wysuwa propozycję opiekuna szkoły w Janowie byłego pułkownika Feliksa Skarżyńskiego,  który nie przyjął oferty  ze względu na  zmianę właścicieli  dóbr złotopotockich. 
1849 rok Wincenty Krasiński  przybywa  wraz  z  Zygmuntem Krasińskim  z rodziną  na Jasną Górę do Częstochowy 
w dniach 11  i 12 października. Zwiedzają także Olsztyn i  Potok,  gdzie urzeczeni pięknem jesiennego krajobrazu , postanawiają czynić  starania  u   C. Pintowskiego  o możliwości kupna  dóbr złotopotockich
 1851 rok Po 20 miesiącach od owej wizyty - dobra złotopotockie nabywa  21 lipca  generał hrabia  Wincenty Krasiński  od   kapitana Cypriana Pintowskiego, z  zamiarem osiedlenia  syna  z rodziną.
 1852 rok  Hr. Wincenty Krasiński  zmienia   herb Janowa (Pobóg)  na  swój herb rodowy (Ślepowron).  Jednocześnie  herb wsi herbowej Potok Złoty -(Pilawa)  
zmienia na  herb Krasińskich  - Korwin (Ślepowron).     W dniu  16  i  17 grudnia odwiedzając  Jasną Górę,  przybywa  do  Złotego Potoku w odwiedziny do ojca 
 Zygmunt Krasiński  w towarzystwie Lubomirskiego.  Tutaj Wincentemu udaje się przekonać syna, aby w Złotym Potoku  założył swoje gniazdo rodowe. Zapadła 
również decyzja  o wybudowaniu pałacu  dla Zygmunta.
 1854 rok  Do Potoka  przybywają  na zaproszenie Krasińskiego  trzej  znani  zoolodzy:  K. Stronczyński,  W. Taczanowski i A.Waga.Naukowcy wysoko ocenili walory przyrodnicze Potoka.Swoje  spostrzeżenia  spisali   we  wspólnym sprawozdaniu,które miało wpływ na późniejsze działania ochronne podejmowane przez  właścicieli dóbr  złotopotockich.
 1856 rok  Hrabia generał  Wincenty Krasiński  przebudował dla  syna Zygmunta istniejący dwór obronny w kształcie wieży, w Pałac w Potoku na planie prostokąta, Obok Pałacu  znajdowały  się  oficyna dworska (Dworek Z.Krasińskiego) i stajnie ( obecnie warsztaty szkolne).
 1857 rok  od  29 lipca   do 22 września    przebywa  w   Potoku    poeta  polskiego romantyzmu   Zygmunt Krasiński    wraz  z  5-cio osobową  rodziną. Żona Eliza  z Branickich  przybyła z dziećmi  do Potoka  dwa miesiące wcześniej. Zygmunt urzeczony pięknem Złotego Potoka  chodzi z dziećmi  na wycieczki podczas których nadaje romantyczne nazwy  stawom i skałom. Jak głosi tradycja   Zygmunt Krasiński  urzeczony pięknem  dóbr  złotopotockich dodał  do nazwy wsi Potok  przydomek "Złoty".  Odtąd  nie tylko majątek  ale i cała  wieś  nazywa  się Złoty Potok.  Wieś  w tym czasie jest  parafią  dla pobliskiego  Janowa  i  gminą   (posiada wójta – Antoniego Iwanickiego). Zygmunt Krasiński  nadał też nazwy    stawom   w Złotym Potoku -  "Irydion","Sen Nocy Letniej", oraz ostańcom –   "Brama Twardowskiego"  i  "Diabelskie Mosty", a także źródłom "Zygmunta" i "Elżbiety". Mimo wysiłku lekarza  Aleksandra Krzeczkowskiego - 12 września   zmarła  na "krup" ( zapalenie krtani)  w Potoku  najmłodsza  córka   Z. Krasińskiego –  4-letnia Elżbietka   i   została pochowana  14 września w  krypcie,  na cmentarzu przykościelnym,  nad ktorą dobudowano  lewą  nawę  kościoła  w Potoku. 22 września  Z. Krasiński  wyjeżdża ze Złotego Potoka  do Paryża , by nigdy już nie powrócić do kraju.  W październiku wyjeżdża  żona  Eliza z Branickich.
 1858 rok  wybudowanie kaplicy grobowej Krasińskich,  przy kościele w Złotym Potoku.24 listopada  po śmierci  Wicentego Krasińskiego w Warszawie  majątek  Złoty Potok   przechodzi  na własność  Zygmunta Krasińskiego.
 1859 rok  24 lutego   po śmierci  Zygmunta Krasińskiego  w Paryżu,  administracja dóbr  Złoty Potok   podlega  Zarządowi Głównemu Dóbr i Interesów  Domu Hr.Krasińskich  w Warszawie. Prawnym właścicielem jest syn Władysław.
 1861 rok  w mieście Janowie mieszka  960 mieszczan  wśród których do religii chrześcijańskiej należy 512 osób,  a  448 jest wyznania Mojżeszowego. W mieście jest  116 domów drewnianych  i jeden budynek murowany.
 1863 rok  6 lipca miała miejsce bitwa powstańcza pod Janowem. Oddział powstańczy liczący 200 osób,  pod dowództwem pułkownika Zygmunta Chmieleńskiego śmiałym atakiem  na stacjonujących w Borku  Rosjan, wyparł ich z Janowa, zajął miasto  oraz przejął transport cesarskiego złota.  W trzy dni później  9 lipca płk. Ernroth  komendant Częstochowy  wyruszył na czele oddziału wojska i w odwecie kazał spalić  Janów (w wielkim pożarze ocalała 1 kaplica drewniana w Janowie, ale groziłas zawaleniem).  Część ludności wymordowano i wrzucono do studni  na rynku w Janowie.  Powstańców dopadli  ok. 3 km  od Janowa  w pobliżu  Śmiertnego Dębu. Zaskoczony Chmieleński  zdołał jednak wycofać się bez  znacznych strat ,  a nawet  jak głosi podanie,  ukryć  skarb powstańczy   w ruinach Ostrężnickiego Zamku. 
 1864 rok  Wiosną  i zimą miały miejsce jeszcze potyczki  w okolicach Złotego Potoka W  oddziale  Zygmunta Chmieleńskiego  walczył  także  w Złotym Potoku  Adam  Chmielowski - malarz,  powstańczy żołnierz,   późniejszy   Święty  kościoła katolickiego - Brat Albert.   Powstańcze  walki upamiętnia  kapliczka stojąca  na  Wilczej Górze  w Złotym Potoku.
 1867 rok Gmina  Potok Złoty  licząca 19 miejscowości  w tym miasto Janów  należy do powiatu częstochowskiego   i  nowo utworzonej  guberni piotrkowskiej. Spis ludności z 1867r.   wykazuje  3.968 mieszkańców gminy  Złoty Potok  w tym  932  w Janowie  i   575  w  Złotym Potoku. Uwłaszczenie chłopów. Pabianice są folwarkiem  w gminie Olsztyn. W dniu 31 maja  Janów dostaje 1 samodzielnego wikariusza parafii potockiej  ks. Leopolda Wilkowicza – cystersa z Jędrzejowa.
 1870 rok za udział  mieszkańców  w Powstaniu Styczniowym, po upadku powstania,Janów  utracił prawa miejskie (dekretem carskim  na podstawie postanowień Komitetu Urządzającego)i został włączony  jako osada do gminy Złoty Potok.
 1874 rok  Edward Chłopicki  pisze o opustoszałym pałacu w Złotym Potoku otoczonym parkiem angielskim ze stawem.
 1877 rok  sukcesorka dóbr  Złoty Potok   Maria Beatrix Krasińska (córka poety) wychodzi za mąż  za hrabiego Edwarda Aleksandra Raczyńskiego [1847 – 1926] z Rogalina pod Poznaniem  i w wianie otrzymuje  dobra  Złoty Potok ( 6097 mórg folwarcznych  oraz lasy).  W tym samym roku  z Warszawy  przyjeżdża  koleją warszawsko-wiedeńską  do Myszkowa  wyposażenie Pałacu.  Z Myszkowa przewożone jest  wozami  po piaszczystej  drodze gruntowej do Złotego Potoka. Wkrótce po urodzeniu dziecka (Karola 1878 - 1946) ,  Maria  zakochuje się,zostawia męża  i dziecko,  i  wyjeżdża  z kochankiem  do Włoch,  gdzie wkrótce w wieku 34 lat  umiera  na gruźlicę.Hrabia  Edward A. Raczyński  mieszka po wyjeździe żony  z  6-letnim synem  w Rogalinie,  a  po śmierci  żony,   żeni  się powtórnie  w 1887 r.  ze szwagierką pierwszej żony,  Różą Krasińską z Krzeszowic,  która wychowuje młodego Karola.
 1878 rok  na miejscu  spalonego  kościoła drewnianego  w Janowie  wybudowano nowy murowany kościół  staraniem proboszcza parafii  Złoty Potok  - Ludwika Janikowskiego  i przy materialnej pomocy Hr. Edwarda. A. Raczyńskiego. Omijając ukaz carski, zabraniający budowania nowych kościołów, pod  pretekstem remontu kaplicy, postawiono kościół murowany  w Janowie, pod nadzorem  miejscowego budowniczego  Antoniego Migalskiego.
 1881 rok  założenie przez Edwarda Raczyńskiego   pstrągarni   w  Złotym Potoku.Była to największa  i  pierwsza tego typu  hodowla  w kontynentalnej Europie. Organizacją zajął się inż. Michał Girdwojn.  Pierwszą ikrę Pstrąga Tęczowego sprowadzono  do  Złotego Potoka  ze   Stanów Zjednoczonych Ameryki. Ikra  transportowana  była  statkiem,  w  mchu  obłożonym lodem, zawinięta  w papier  i zapakowana w drewniane skrzynie.   Transport ikry eskortował  senator amerykański i na jego cześć  Raczyński   nazwał jeden ze stawów  w Złotym Potoku - "Amerykan". Pstrągarnia  czynna jest  bez przerwy po dzień dzisiejszy. 
 1883 rok przebudowa kościoła w Potoku (przedłużenie nawy). Po rozebraniu dzwonnicy powiększono kościół  o 1 przęsło,   dobudowując wieżę, dostawiono chór wg. planu  Wincenta  Rakiewicza.
 1885 rok przebudowa kościoła  w Żurawiu
 1886 rok  plenipotencję na rząd dóbr złotopotockich  małoletniego Karola Raczyńskiego przyjmuje 29 letni Tadeusz Dzierżykraj - Morawski  (herbu Nałęcz), który przyjeżdża do Złotego Potoka  z  żoną Podolanką  - Marią z Iżyckich (herbu Bończa).  Złotym Potokiem  zarządza przez 28 lat  do  1914 r.  z czego przez pierwsze 15 lat  do 1901 r.  samodzielnie  w imieniu małoletniego Karola Raczyńskiego.  W  Złotym Potoku   w Pałacu  który zamieszkiwali do 1903 r.  urodziło się  dziewięcioro dzieci  plenipotenta.  W latach 1903 - 1905  Tadeusz Dzierżykraj - Morawski  wybudował  dla  swojej rodziny  dom mieszkalny  w Borku  naprzeciw Pałacu (obecnie siedziba Nadleśnictwa Złoty Potok). Brat Tadeusza  jest wtedy  rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i wielokrotnie odwiedza Złoty Potok.
 1887 rok Złoty Potok  liczy  62 domy  i  574 mieszkańców.
 1889 rok w gminie Złoty Potok działają  4 szkoły podstawowe  i uczy się 219 uczniów.
 1893 rok przedłużenie nawy  w kościele  w Żurawiu  i dobudowa wieży.
 1894 rok gmina Potok Złoty  liczy powyżej  100 wiorst kwadratowych
2016-02-26 11:13
1900 rok  liczba mieszkańców Janowa  wynosi  1.447 osób,  większość stanowią żydzi. W Janowie  jest  siedziba  Kahału (władz), synagoga (kościół), chader (szkoła) i  kirkut (cmentarz).
 1903 rok  właściciel dóbr  w Złotym Potoku ,  wnuk poety  hrabia Karol Raczyński nakazuje urządzenie  nowego  parku wg. projektu Franciszka Szaniora  i przebudowę pałacu, którą ukończono  w 1905 r.
1905 rok Hrabia Karol Raczyński  ukończył przebudowę pałacu w Złotym Potoku wg. projektu Jana Heuricha  i  Zygmunta Hendla,  gdzie sprowadza się wkrótce z  żoną  Księżną  Stefanią Czetwertyńską  ze Skidla.  Plenipotent  Dzierżykraj -  Morawski  przenosi się w tym czasie  do nowego wybudowanego dla siebie dworku w Borku, naprzeciw Pałacu  (ob. siedziba Nadleśnictwa Złoty Potok). Chłopi z Potoka Złotego przyłączyli się do strajku w kopalniach rudy żelaza.
1906 rok mały  4-letni  Jan Kiepura  późniejszy największy tenor polski  uczęszcza wraz z bratem Władysławem  do  Ochronki  w Złotym Potoku   prowadzonej  przez Hr. Stefanię Raczyńską.   Matka Jana  była żydówką  i  pochodziła  z Pławna,później mieszkała  w  Gidlach  a  ojciec  z Węglowic.   Ojciec Jana - Franciszek śpiewał w chórze kościelnym w  Janowie  i przez pewien czas był organistą. Rodzice  Jana Kiepury   prowadzili  piekarnię  w Janowie.  W 1908 odsprzedali piekarnię nowym właścicielom  a ci  z kolei  Bałchanowskim, którzy prowadzili ją do lat 1970.  Ojciec Jana  Kiepury  wyszukiwał też w terenie  młode talenty aktorskie  do trupy teatralnej   m.in.  w Siedlcu. Matka Jana - Maria została w 1907 r. matką chrzestną  Celiny Malus , a ojciec Jana chrzestnym Władysława Lampy.   W  1908 r.  wyjeżdżają  do Sosnowca. Po latach Celina Malus  już jako panienka wyjechała do Krynicy gdzie pracowała w hotelu Patria Jana Kiepury.
1906 rok Urodził się  syn Karola Raczyńskiego – Konstanty ( Kocik) [1906 – 1924] W tym samym roku w dniu 11 października urodził się jako wcześniak drugi syn Raczyńskich – Rogierek, który po 18 dniach  [29.X.1906 r.] zmarł  i został pochowany w krypcie kaplicy Krasińskich  w kościele w Złotym Potoku.
1907 rok Hr. Karol Raczyński  całkowicie zakazuje  wyrębu lasu  w dolinie górnej Wiercicy i  poleca utrzymywać  ten teren  w formie parku ,  obejmując go ochroną.
1908 rok powstaje stacja kolejowa  Złoty Potok  (obecna Julianka)
1909 rok powstanie w majątku Złoty Potok  dobrze prosperującej fabryki wyrobów cementowych,  gdzie produkowano dachówki, rury drenarskie, sączki  itp. Urodził się drugi syn  Karola Raczyńskiego – Roger [1909 – 1961]
1912 rok 15 lipca  kościół  w Janowie  staje się  kościołem parafialnym  Nipokalanego Poczęcia  NMP.  Irygacja parafii  przez biskupa kieleckiego Łosińskiego.Uszczuplając  parafię złotopotocką  do nowej parafii w Janowie przydzielono  wsie  Ponik,  Piasek , Skowronków, Śmiertny Dąb  i Julianka.  Pierwszym proboszczem   parafii  w Janowie  został  ks. Jan Bochenek. W tym roku założono  także  w  Zalesicach ,  na gruntach  majątku  Złoty Potok    Fabrykę Przetworów Ziemniaczanych.   W Janowie powstaje  Ochotnicza Straż Pożarna, przy Straży   działa  orkiestra  i kółko teatralne.
1914 rok II wielki  pożar Janowa  w czasie  I wojny światowej.  8 grudnia  pocisk artyleryjski trafia w kościół w Janowie wzniecając pożar.  Z kościoła zostają jedynie przepalone mury.  Po pożarze Janów   zostaje  odbudowany  jako wieś murowana. Tadeusz Dzierżykraj - Morawski opuszcza  z rodziną  Złoty Potok, wyjeżdża do Plant  pod Sandomierzem.   Działalność gospodarcza majątku Złoty Potok  obejmuje gospodarstwo rolne, rybne, leśne, ogrodnicze i Tartak. W majątku działa elektrownia, dokonuje się zabiegów melioracyjnych. Założona jest linia telefoniczna, działa apteka  i wydzielone są obszary chronione.
1916 rok Gmina Potok Złoty liczy 7.142 mieszkańców  z czego – 1.430 dzieci (7 – 14 letnich) w wieku szkolnym.  Uczy się 34 %  tj. 488 -  z czego w 4 szkołach publicznych 441 uczniów  a w 1 szkole prywatnej 47 dzieci.
1917 rok ustawienie kolumny  z popiersiem Tadeusza Kościuszki  w Złotym Potoku dla uczczenia pamięci  setnej rocznicy śmierci  bohatera narodowego.
1922 rok podpisanie  w Złotym Potoku  pierwszej  w folwarkach majątków obszarniczych umowy zbiorowej  o warunkach pracy i płacy  robotników rolnych. Ks. Widłak poświęcił nową świątynię w Janowie 25 kwietnia.
1923 rok umiera w szpitalu  w Warszawie  w wieku ok. 19 lat   dziecko Hr.  Raczyńskich - Konstanty (Kocik) Raczyński   (prawdopodobnie na gruźlicę) . Hrabina rozpuszcza plotkę,  że zmarł  w kilka tygodni  po   upadku  ze   Skały z Krzyżem w Złotym Potoku.    Skała  naprzeciw Pstrągarni  posiadała na szczycie krzyż, prawdopodobnie z  okresu powstania  kościuszkowskiego,  a później  Krasińscy postanowili  wyryć  pod  szczytem  skały  herb rodowy  - Korwin  (Ślepowron).
1931 rok Odbudowano kościół w Janowie w dniu 7 kwietnia biskup częstochowski dr Teodor Kubina dokonał konsekracji kościoła.
1932 rok dobudowa kaplicy  przy kościele  w Żurawiu.   W dniu 8 maja wizytę u hr. Raczyńskich  składa  Prezydent RP Ignacy Mościki, który zwiedził Dworek Krasińskiego,  park i pałac  a także  skały  i groty  w Złotym Potoku  oraz Pstrągarnię.  Pana Prezydenta pożegnano hymnem narodowym w wykonaniu miejscowej orkiestry Straży Ogniowej pod batutą Edwarda Młynarczyka
1933 rok Janów liczy  194 domy  i  1076 mieszkańców (głównie Żydów)
1934 rok Hr. Karol Raczyński  ustanawia  w Złotym Potoku  rezerwat  o pow. 201 ha. Mapa Taktyczna Polski, WIG, 1934, W-wa.  - wyszczególnia miejscowości Złoty Potok   i  Janów (gmina Złoty Potok)
1935 rok utworzenie  w Złotym Potoku   Schroniska Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.  Lokalizacja Schroniska  w  Domku Góralskim na Pstrągarni. Po wyburzeniu  przez Hr. Stefanię Raczyńską  domku stróżów stawowych, naprzeciw Skały z Krzyżem,  stróż  p. Karoń  przenosi się do  Schroniska.
1938 rok gmina Złoty Potok  liczy na dzień 1.X.1938  -  1084 dzieci  w wieku szkolnym (urodzonych  w latach 1925 – 1931). Nie pobiera nauki 24 dzieci. 28 czerwca hr. Raczyński  wjechał  swoim samochodem  A 25131  do rowu na szosie pomiędzy Sośnicami a Woźnikami. Podczas wyciągania samochodu  z rowu nastąpił wybuch zbiornika z benzyną w wyniku czego hr. Raczyński doznał poważnych poparzeń na całym ciele i został przewieziony do szpitala w Szaleju. Samochód spalił się doszczętnie a strata została oceniona na 15 tysięcy zł.
1939 rok Likwidacja wieży  przy  pałacu  w Złotym Potoku  przez Hr. Raczyńskich. III  pożar  Janowa  w czasie II wojny światowej.  Zacięte walki  obronne Armii Kraków  w okolicy  Złotego Potoka. W  trzecim  dniu wojny  ginie przy Grocie Niedźwiedziej mjr. Jan Wrzosek - dowódca III batalionu  74 Pułku Piechoty  7 Dywizji  Armii Kraków.   Był szefem Polskiej Ekipy Olimpijskiej na Olimpiadzie w Berlinie w 1936 r.  i olimpijczykiem w strzelaniu z karabinku sportowego na tej Olimpiadzie. W  listopadzie  Niemcy  przesiedlają  Hr. Raczyńskich   z Pałacu  do dworku Krasińskiego.
1944 rok w dniu  11 września   w lasach Złotego Potoka   w okolicy  Bramy Twardowskiego   300 osobowy Samodzielny Batalion Armii Krajowej  pod dowództwem mjra Jana Pańczakiewicza (ps. "Skała")   i  mjra Ryszarda  Nuszkiewicza (ps. "Powolny"),  dążący na odsiecz  powstańczej Warszawie, stoczył potyczkę  z przeważającymi siłami wroga  i  ze stosunkowo  małymi stratami  zdołał się wycofać   w kierunku Krakowa. W październiku  1944 r.  lasy złotopotockie  stanowią na kilka tygodni schronienie dla  3 batalionu  3 Brygady Armii Ludowej im gen. Józefa Bema. Pod koniec października wykryty  przez Niemców  wycofał się  w Krakowskie. W dniu  8 listopada  oddział partyzancki  Armii Krajowej  pod dowództwem por. "Twardego" (Stanisław Wencel - junior),   dokonał   przy ostańcu Diabelskie Mosty, udanej zasadzki na powracającego z akcji kontyngentowej w Złotym Potoku,  kata ziemi  częstochowskiej,  żandarma hitlerowskiego  z Żarek, Juliana Schuberta, zwanego  "krwawym Julkiem". Padło  7 niemieckich żołnierzy  i  4 granatowych policjantów (Polaków w służbie niemieckiej),  w tym ,,krwawy Julek".  Była to jedna  z niewielu w czasie wojny udanych  egzekucji  na hitlerowskich oprawców. Broń  na w/w  akcję zbrojną przechowywana była  w poddaszu ganku  (Schroniska)  domku  stróża stawowego - pana Karonia  na  Pstrągarni Raczyńskich.  W czasie wojny piętro owego domku,  (stojącego do dzisiaj)  służyło  jako  I  schronisko  na  Jurze. Ukrywało się tutaj  kilka osób  po powstaniu warszawskim.  W listopadzie  w  lasach złotopotockich  ukrywała się   bardzo operatywna  grupa  AL. "Jacka" -   "Tatara" (Jacek Świerkot).  Następnie wycofała się w olkuskie. Mapa szczegółowa Polski, WIG, 1944 , W-wa , skala 1:25 000   - podaje nazwy miejscowości  Złoty Potok   i  Janów (gmina Złoty Potok).Stefania i Karol Raczyńscy  zostają przesiedleni przez Niemców do Częstochowy.
1945 rok kroczenie wojsk radzieckich  i splądrowanie pałacu  w Złotym Potoku (strzelanie do portretów i popiersi,  oraz rozpalenie ognia w holu z mebli pałacowych  -  pozostałe meble rozkradło miejscowe społeczeństwo). Degradacja  Złotego Potoku  jako wsi  hrabiowskiej  przez nowe komunistyczne władze,  poprzez  pozbawienie wsi  wójtostwa  i zmianę nazwy na Potok Złoty. Wsią gminną  zostaje Janów.  Wydanie zakazu powrotu do Złotego Potoku Hr.  Karolowi  i  Stefanii Raczyńskiej. Pozostają w Częstochowie u byłej służącej,gdzie żyją  w bardzo złych warunkach materialnych,  co jest powodem licznych konfliktów miedzy hrabiostwem.
1946 rok 29 listopada umiera w Łodzi  Hr. Karol Maria Raczyński wnuk Zygmunta Krasińskiego  - ostatni właściciel  dóbr złotopotockich - zostaje pochowany w kaplicy Krasińskich  w kościele  w Złotym Potoku. Zmuszenie wdowy  Hr. Stefanii Raczyńskiej  przez władze komunistyczne,  do wyjazu  do Angli, Mogła zabrać ze sobą  w podróż  tylko  podręczny bagaż, który został jej skradziony na statku w drodze do Londynu   Majątek  dóbr  złotopotockich Hr. Raczyńskich   władze komunistyczne  rozparcelowały   jako   pierwszy przykład   parcelacji  w kraju.  Utworzenie  na nie rozparcelowanej części majątku Raczyńskich  Państwowego Gospodarstwa Rolnego.
1948 rok w samolocie lecącym z Brukseli  do Londynu  umiera ostatnia właścicielka dóbr złotopotockich  hrabina Stefania Raczyńska. Pochowano ją  w Wielkiej Brytanii gdzie przed wojną zamieszkał  brat przyrodni męża  Roger Raczyński. Majątek przeszedł  prawnie na hr. Rogera Raczyńskiego  zamieszkałego w Angli. Ten  z kolei przepisał  majątek na  siostrzeńca  Hr. Stefanii  Raczyńskiej, który mieszkał  w Paryżu  - Hr. Stefana Dębińskiego.  Jego dzieci,  obecni spadkobiercy  wystąpili  o  przywrócenie  praw do  majątku  po ciotce ojca. W  Potoku Złotym  utworzono w Pałacu Raczyńskich  4-letnie Liceum Rolnicze. Dyrektorem  szkoły  został Jan Perczak.
1952 rok pożar dworku  Zygmunta Krasińskiego  w  Potoku Złotym. Dwór odbudowano,wymieniona została więźba dachowa, postawiono nowe ściany szczytowe, zlikwidowano zewnętrzne schody strychowe, zawężono sień poprzez założenie nowych schodów wewnętrznych.
1953 rok W  Pałacu Raczyńskich  powstaje  Technikum Rolnicze,  a PGR  przekształca się w gospodarstwo pomocnicze szkoły rolniczej
1957 rok zatwierdzenie  przez  władze  rezerwatu ,,Parkowe"  o pow. 153 ha.
1960 rok wpisanie dworku  do  Rejestru Zabytków  pod nr. (R/505) 261/60
1961 rok zmarł w Angli   Roger Raczyński   brat przyrodni  Karola  Raczyńskiego ostatni  z rodu  spadkobierca  Złotego Potoku.  W testamencie zapisał znacjonalizowany majątek  siostrzeńcowi  Stefani Raczyńskiej  -   Stefanowi Dębińskiemu.
1972 rok remont dworku przez Technikum Rolnicze.  Dworek służy jako budynek mieszkalny dla nauczycieli.
1975 rok powstała  Gmina Janów   jako jednostka samorządu terytorialnego.
1977 rok Wybudowanie obok Pałacu Raczyńskich  nowej  szkoły Zespołu Szkół Rolniczych.
1978 rok 1 października  utworzenie  w Pałacu siedziby  Wojewódzkiego Ośrodka Postępu Rolniczego.   Gospodarstwo szkolne  przechodzi  na  własność  WOPR-u.
1979 rok Utworzenie  w Dworku  muzeum  im. Zygmunta Krasińskiego
1992 rok Gmina Janów liczy  6.447 mieszkańców,  22 sołectwa  i  14.696 ha  powierzchni
1993 rok oddanie do użytku pierwszej  w gminie  oczyszczalni ścieków w Złotym Potoku na terenie ogrodu pałacowego.
1994 rok ukazuje się pierwsza w historii Gminy Janów  lokalna gazeta "Echo Janowa”. Pierwszym redaktorem zostaje pan Stefan Zatoński – nauczyciel ZSR
1996 rok w styczniu  -  Ośrodek Doradztwa Rolniczego  przenosi się   z  Pałacu do Częstochowy,  a  jego miejsce  w Pałacu  Raczyńskich  zajmuje  Oddział  Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa  Śląskiego,  łącznie  z parkiem  dworskim. - Gospodarstwo Rolne w  Potoku Złotym   przestaje istnieć,   a  majątek przechodzi na własność Agencji Rolnej Skarbu Państwa. ODR  zostawia  sobie w zarządzie  góralówkę ,,Pstrąg"  na Pstrągarni Wydzierżawienie przez AWRSP    Pstrągarni Raczyńskich  -  dzierżawcy (Piszczała Marek)   i   budynków  obory  wraz  z 80 ha przyległej ziemi drugiemu dzierżawcy  - (Pilarski Leszek). Powstanie stajni Viking  w Złotym Potoku.
1998 rok Budowa  gminnej  oczyszczalni ścieków  w Janowie,  a  także   kanalizacja i telefonizacja  gminy Janów
1999 rok Zmiana  nazwy  wsi  Potok Złoty  na   Złoty Potok.  Przywrócenie nazw historycznych  skałom  i ostańcom  w Złotym Potoku.  Przyjęcie 25 punktowego planu rozwoju turystyki  w gminie Janów.  Organizacja imprez plenerowych w gminie Janów  w celu przyciągnięcia turystów.  Zaczynają intensywnie powstawać gospodarstwa agroturystyczne.
2000 rok Rozpoczęto  badania archeologiczne  na  Ostrężnickim Zamku. Powstał  Janowski Klub Literacki.
2001 rok Gmina Janów liczy  5.953 mieszkańców  w tym 2.957 mężczyzn  i  2.996 kobiet. Początek  archiwizacji   historycznej przeszłości  gminy.  Powstanie strony internetowej  gminy Janów. Sprzedanie działek budowlanych w Złotym Potoku i początek budowy osiedla "Aleji Klonów”
2002 rok postawienie tablicy pamiątkowej  w Złotym Potoku poświęconej  Janowi Kiepurze i  nadanie nazwy  "Leśna Zjawa" skale na Ostrężniku.
2003 rok Wójtem gminy Janów zostaje ponownie na trzecią już kadencję Adam Markowski. Wykonanie archwizacji zdjęciowej najważniejszych obiektów  w gminie Janów dokumentowanie dziedzictwa kulturowego gminy Janów.   Rodzina Dębińskich stara się  o odzyskanie spadku - pałacu i majątku  po Raczyńskich.   Liczba osób na V Jurajskim Lecie Filmowym  przekroczyła  40 tysięcy  w czasie 4 dni trwania festiwalu filmowego   w Złotym Potoku.    Budowa kanalizacji osiedla "Złote” i  remont parkingu przy stajni Viking  i Nadleśnictwie Złoty Potok.
2008 rok gmina Janów przejmuje Dworek Z. Krasińskiego w Złotym Potoku  od Muzeum Częstochowskiego. Remont dworku i położenie nowego pokrycia dachowego (gontu). Powstaje Muzeum Regionalne im. Zygmunta Krasińskiego  jako jednostka samorządu terytorialnego  Gminy Janów.
 ........................              Informację  na podstawie materiałów źródłowych
opracował: mgr inż.  Ireneusz Bartkowiak
Pełnomocnik   Urzędu Gminy Janów 
ds. Turystyki  i Promocji.
BIBLIOGRAFIA:

Liber Beneficiorum – Dioecesis Cracoviensis  - Joannis Długosz  -  Cracoviae  MDCCCLXIV 
Encyklopedia Powszechna  - S. Orgelbrand – Warszawa 1865 r.
Księgi Parafialne  - Złoty Potok – Archiwum Diecezjalne
Ziemia Częstochowska -  TPKR w Częstochowie 1934 r.
Almanach Częstochowy – Czę-wa XI. 2002 r.
Studium Historyczno – Konserwatorskie Dworu Krasińskich w Złotym Potoku – Kraków 1998 r.
Sprawozdanie z Badań Archeologicznych Ruin Średn. Zamku w Ostrężniku – Kraków 2002 r.
Trzy Artystyczne Fundacje Sakralne Elizy i Zygmunta Krasińskich – Jerzy Żmudziński 2003 r.
Z Dziejów Pałacu w Złotym Potoku – J. Borowska-Antoniewicz – W-wa 2002 r.
Szkice monograficzne Janowa i okolicy – M.Zwoliński – Czę-wa 1992 r.
Zachwyceni i bardzo szczęśliwi – A.Klimek – Czę-wa 1998 r.
Z Raczyńskimi w tle- Wspomnienia minionego świata - J.Morawska-Umiastowska, Poznań 1997
Dzieje domu pańskiego w Potoku(Złotym)- Anna Dylewska – Almanach Częstochowy 2004r. 
Informacje własne pozyskane od  pokojówki  Hr. Raczyńskiej  i  kamerdynera Hr. Raczyńskich
Informacje z artykułów  i gazet  z przed II wojny swiatowej.

2016-02-26 11:14
Nazwa Lipnik pochodzi prawdopodobnie od tego, że w przeszłości wieś otaczały w przeważającej części lasy lipowe, niektórzy wspominają również o gaju lipowym. Wieś w dawnych czasach położona była po jednej stronie drogi od południa, a po wykarczowaniu lasów po drugiej. Z biegiem czasu wieś zaczęła rozbudowywać się w kierunku Zalesic.
Pierwsza udokumentowana wzmianka o wsi Lipnik pochodzi z kroniki J. Długosza, Liber beneficiorum, dioecesis Cracoviensis, (t. II, s. 215) - gdzie Lipnik,  którego właścicielem był Gorzkowski należał do parafii i kościoła w Żurawiu i wraz z 13 - wioskami, wchodzącymi w skład tej parafii, płacił dziesięcinę prepozytowi klasztoru we Mstowie i czynsz oszacowany przez niego na 12 marek. Od tej pierwszej wzmianki aż do chwili obecnej wieś Lipnik należy do parafii pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła w Żurawiu.
Po trzecim rozbiorze Polski tereny południowo zachodnie powiatu lelowskiego w obrębie, których leżała wieś Lipnik włączone zostały do pruskiej prowincji „Nowy Śląsk”. Od 1807 r. wieś Lipnik leżała w granicach Księstwa Warszawskiego.
Na kongresie wiedeńskim układem z dn. 03.05.1815 r. zapowiedziano utworzenie Królestwa Polskiego ściśle podporządkowanego carskiej Rosji. Ustrój administracyjny Królestwa Polskiego określił dekret z dn. 16.01.1816 r., który wprowadził trójstopniowy podział kraju na: województwa, obwody i powiaty. Wieś Lipnik znalazła się woj. krakowskim, obwodzie olkuskim, powiecie lelowskim z siedzibą władz powiatowych w Żarkach
W latach 1838 - 1945 wieś Lipnik należała do gminy Potok Złoty. W latach 1839 - 1850 - właścicielem Lipnika był Feliks Skarżyński, a jego plenipotentem Cyprian Pintowski. W tym okresie wójtem gminy Potok Złoty i burmistrzem miasta Janowa był Bronicki (ApŻ).
Ukazem carskim z dn. 01.01.1845 r. w miejsce dotychczasowych 8 guberni utworzono 5 nowych guberni. Gmina Potok Złoty i leżące na jej terenie wsie Żuraw i Lipnik znalazły się w powiecie olkuskim guberni radomskiej. Od roku 1851 kolejnymi właścicielami Lipnika byli właściciele Potoka Złotego (Krasińscy, Raczyńscy).
Po upadku powstania styczniowego ukaz cara Aleksandra II z dn. 31.12.1866 r. wprowadzał nowe zmiany. W miejsce 5 dotychczasowych guberni utworzono l0 guberni i nowe powiaty.  Po tej zmianie wieś Lipnik znalazła się w guberni piotrkowskiej. W skład zorganizowanego w latach 1867 - 1868 powiatu częstochowskiego weszła gmina Potok Złoty i oczywiście wieś Lipnik leżąca w tej gminie. Tak było aż do wybuchu I wojny światowej do jesieni 1914.
Po wybuchu I wojny światowej już w końcu 1914 r. powstała przebiegająca przez tereny sołectwa Lipnik linia demarkacyjna, rozgraniczająca strefy okupacyjne: niemiecką i austro-węgierską. W tej części ziem, w których leżał Lipnik, okupanci zorganizowali generał-gubernatorstwo warszawskie. Ustabilizowany w 1915 r. układ administracyjny czasów wojny przetrwał do końca okupacji państw centralnych tj. do jesieni 1918 r. W 1914 r. na początku działań wojennych I wojny światowej wieś została prawie całkowicie spalona, pozostał tylko l dom (pana Stachurskiego) murowany z kamienia. W ocalałym domu, hr. Raczyński chciał utworzyć osadę leśną, ludność Lipnika przesiedlić na swoje grunty za Zagórze, a teren po spaleniu zalesić. Mieszkańcy nie wyrazili na to zgody i wieś została odbudowana na swoim prastarym miejscu. Każda rodzina dostała od hr. Raczyńskiego przydział drzewa na odbudowę gospodarstw. W 1914 r. wieś Lipnik płaciła składkę na stróża nocnego przy kościele parafialnym w Żurawiu- 2 ruble i 70 kopiejek (APŻ).
W 1918 r. Polska odzyskała niepodległość, a w sierpniu 1919 r. na ziemiach byłej Kongresówki utworzono 5 województw. W końcu 1919 r. pracowało już starostwo powiatowe częstochowskie. W skład powiatu częstochowskiego weszła gmina wiejska Potok Złoty, do której przynależał Lipnik. Powiat częstochowski znalazł się w woj. kieleckim i taki stan trwał do 1939 r.
„Ustawa o terenowych organach władzy państwowej” z dn. 20.03.1950 r. i idąca w ślad za nią ustawa z dn. 08.06.1950 r. wytyczyła granicę 17 nowych województw. Powiat częstochowski przeniesiony został z woj. kieleckiego do woj. katowickiego.  W 1952 r. po przyłączeniu powiatu częstochowskiego do woj. katowickiego powstała gmina w Żurawiu w skład, której wchodziły gromady: Żuraw, Kobyłczyce, Zagórze, Bukowno, Czepurka, Lusławice, Okraglik i Lipnik. Działalność swą nasza gmina rozpoczęła l lipca 1952 r. i trwała ona do 05.12.1954 r. Od 05.12.1954 r. do l lipca 1968r. w Żurawiu działała Gromadzka Rada Narodowa (APŻ). Po likwidacji GRN w Żurawiu przyporządkowano do GRN w Mokrzeszy i taki stan trwał do 1975 r.
Od dn. 01.06.1975 r. wprowadzono dwustopniowy podział administracji państwa (obowiązujący do dn. 31.12.1998 r.), znoszący powiaty. Wieś Lipnik od dn. 01.06.1975 r. do dn. 31.12.1998 r. leżała w gminie Janów, woj. Częstochowskim. Od 1.01.1999 wprowadzono trójstopniowy podział administracyjny państwa. Wieś Lipnik należy obecnie do gminy Janów, powiatu częstochowskiego, województwa śląskiego.




Opisał: Józef Kawecki

2016-02-26 11:15

Informacje o Sołectwie Pabianice znajdziesz również na stronie www.pabianiciana.pl

Trochę historii...

Wieś wzmiankowana po raz pierwszy w 1458 r. jako własność wojewody kaliskiego Jana Zaręby. Nazwa (podobnie jak Pabianic koło Łodzi) wywodzi się od nazwy osobowej PabianFabian z Fabianius i występowała również jako FabianicePabianice Stare i Pabyanicze. Z uwagi na fakt, że zachodnia część wsi nosi nazwę Brus, obecnie spotyka się również nazwę Pabianice-Brus.

....i współczesności

Aktualnie wieś liczy ok. 200 mieszkańców. Dzieci dojeżdżają gimbusem do Szkoły Podstawowej w Janowie i do Gimnazjum im. Armii Krajowej w Piasku. Pozostała młodzież dojeżdża do szkół ponadgimnazjalnych do Częstochowy i do Zespołu Szkół im. W. Szafera w Złotym Potoku.

Pabianice należą do parafii św. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku. We wsi znajduje się kaplica pw. NMP Matki Kościoła, wybudowana z ofiar mieszkańców, którą 22.V.1994 r. konsekrował ks. abp. Stanisław Nowak. 29.VI.2005 roku odbyła się uroczystość poświęcenia i ustawienia figury Najświętszego Serca Pana Jezusa na placu kościelnym. Figurę ufundowała mieszkanka Pabianic, Antonina Stala.

Od 2004 roku organizowana jest Droga Krzyżowa w każdą sobotę przed Niedzielą Palmową. Poszczególne stacje Drogi w postaci przepięknych, brzozowych krzyży rozstawione są wzdłuż polnych i leśnych, pabianickich ścieżek. Prężnie działa także pabianicka młodzież, która tworzy chórek w kaplicy i corocznie organizuje jasełka i przedstawienia dla mieszkańców oraz gości.

O tym, że w Pabianicach rozwija się życie kulturalne świadczy pieśń autorstwa Heleny Miedzińskiej. Oto fragment:

Niedaleko Częstochowy
Leży sobie mała wieś
A ludzie w niej żyją zgodnie
Właśnie o nich będzie ta pieśń

Mamy drogę asfaltową
Która ciągnie aż za las
No i szlak jest turystyczny
Zwie się szlakiem Orlich Gniazd

Mamy też przepiękne skałki
Jedną Janosika zwą
W drugiej Przenajświętsza Panienka
Trzyma straż nad naszą wsią [...]

Lisek sobie od lasu biegnie
I zajączek miedzą kica
Sroka bardzo głośno skrzeczy
Bo chce jajko skraść z kurnika

 

Nasza wioska chociaż biedna
Zawsze ma swoje uroki
Latem pięknie kolorowo
Zimą leży śnieg głęboki

A najpiękniej jest na wiosnę
Gdy się zazielenią drzewa
Rolnik szarą ziemię orze
Skowroneczek nad nim śpiewa

Skowroneczek sobie śpiewa
Rolnik szarą ziemię orze
Wszyscy wszystkich pozdrawiają
Mówiąc sobie: Szczęść Wam Boże!

Mamy też piękny kościółek
Z dzwonem na kościelnej wieży
Który wydzwania godziny
I wzywa do pacierzy [...]


Z dziejów budowy kaplicy: "Historia cierpieniem pisana"

Pabianice to mała wioska należąca do parafii Złoty Potok. Pierwsza kaplica powstała tu w 1947 roku. Raz w roku w święto Matki Kościoła odprawiano u nas mszę św. połączoną z poświęceniem pól. Do Złotego potoku mieliśmy 8 km, a ponieważ chodziło się piechotą, chcieliśmy aby ksiądz z parafii przyjeżdżał w niedzielę odprawiać mszę św. Kaplica u nas była jednak zbyt mała i wszyscy mieszkańcy się w niej nie mieścili. Zaczęliśmy myśleć o jej powiększeniu. W 1969 roku zrobiliśmy podmurówkę, aby przesunąć jedną ścianę i w ten sposób uzyskać więcej miejsca. Niestety zabroniono nam tego. Podmurówkę przysypano ziemią i tak zostało do dziś.

Jednak już w 1971 roku w ciągu jednego miesiąca dostawiono do starej ściany kaplicy drewnianą przybudówkę, pokrytą eternitem. W dniu 22 marca 1971 roku przyjechała milicja, aby w ciągu jednego dnia rozebrać przybudówkę. Mieszkańcy nie pozwolili, aby ktoś niszczył ich pracę. 24 marca zjawiła się delegacja z Urzędu Powiatowego. Gdy zobaczyli, że sprawa pozostała bez zmian pojechali po księdza Stanisława Wdowickiego. Wydano księdzu odgórne polecenie, aby nakazał parafianom zlikwidować przybudówkę. Ksiądz prosił, aby to uczyniono. Nikt z mieszkańców jednak nie ruszył ani kamienia. Nazajutrz, było to 25 marca ? Uroczystość Zwiastowania M. B. przyjechano rozebrać kaplicę. Był to dla mieszkańców straszny, czarny dzień. Przypominało to wycinek wojny. Około południa banda uzbrojonych wpadła do bezbronnej wsi. Przyjechały 32 radiowozy milicyjne, 4 samochody strażackie. Jeden samochód strażacki został pod wsią, ponieważ tu jadący dowiedział się, że mają rozbierać kaplicę, samochód się popsuł; inni nie wiedzieli po co jadą. Wieś w promieniu 1 km była otoczona. Nie wpuszczano ani nie wypuszczano ze wsi nikogo. Co drugi dom we wsi stał radiowóz i rozwścieczeni milicjanci uzbrojeni częściowo w broń maszynową. Widząc to myśleliśmy, że nas wykończą. Parę kobiet zdążyło podbiec do kaplicy. Prosiłyśmy ich ze łzami w oczach, żeby nie rozbierali, bo przecież to tyle straty — robocizna i materiały drogie, przecież to tylko kaplica. Niestety, nie pomogły prośby. Niektórych wywieziono za wieś i na czas rozbiórki trzymano w samochodzie. Pozostałych rozgonili puszczając gaz łzawiący. Gonili. Jeden z nich mnie kopnął i mówił do drugiego: "lej tej starej, niech ucieka...", a ja się odwróciłam i pokazując różaniec św. powiedziałam: "ja mam taką broń na was". Oni w ten czas stanęli, a ja poszłam do domu.
 

Zniszczyli wszystko. Jeden z nich wszedł, zdjął krzyż, który wisiał na zewnątrz kaplicy. Resztę dokładnie strzaskali, deski i eternit, nawet zniszczyli ścianę tej starej kaplicy i ogrodzenia. To czego nie zmieścili na samochody, to wykopali rów i zasypali. Tego się nie da opowiedzieć, to tylko zostało w naszych sercach. Ale nie załamaliśmy się. Pozasłanialiśmy kocami poniszczoną starą kaplicę i do takiej kaplicy przyjeżdżał ks. Czesław Chwał odprawiać msze św. Przez długi czas nas obserwowano, krążyły radiowozy. Nie mogli patrzeć na te fruwające ,,firanki" i kazali nam wyremontować tę kaplicę, która jest obecnie. Przez pół roku niektórych mieszkańców wzywano kilka razy do Częstochowy na przesłuchania w ww. sprawie. Rozliczali nas tak jak złodziei czy prawdziwych przestępców. Musieliśmy zapłacić kary pieniężne w wysokości 500 złotych, jedna kobieta która była inwalidką zapłaciła 300 złotych.

Msze św. odprawiały się nadal w ruinach kaplicy. Nie było w niej okna, przez dziurę w murze wiał wiatr, który zdmuchiwał palące się świece podczas mszy. Ludzie przynosili koce i łatali tę naszą kapliczkę i tak modlili się i to jeszcze gorliwiej niż wcześniej. Tydzień po całym wydarzeniu przyjechał ks. biskup Musiel do naszej wioski, by zobaczyć na własne oczy, co się stało. Rozmawiał z ludźmi, pocieszał. Ksiądz biskup napisał list do Piotra Jaroszewicza, wtedy uzyskaliśmy pozwolenie na poszerzenie kaplicy tylko o 2 metry i wejście z drugiej strony. Po całym zajściu w Pabianicach władze wyższe wyrzuciły sołtysa wsi, architekta, zmienili ks. prefekta. Zniszczyli wszystko, co było potrzebne dla ciała. Ale nie odebrali nam naszej wiary, kultury, a ludzie stali się  jeszcze bardziej gorliwsi. Owa gorliwość nie okazała się tymczasowa.
 

Doczekaliśmy się pozwolenia na budowę nowej kaplicy. W tym trudnym dla nas okresie wspierał nas duchowo przybyły do parafii Złoty Potok ks. proboszcz Jan Szkoc. I właśnie dzięki ks. Janowi została rozpoczęta budowa nowej kaplicy. Wykopy pod nową kaplicę rozpoczęto z inicjatywy nowego proboszcza parafii Złoty Potok, ks. Józefa Kordasa. W kilkadziesiąt lat po opisanych wydarzeniach zbudowaliśmy piękną kaplicę z zegarem i dzwonem na kościelnej wieży, który w niedzielę, święta, na Anioł Pański, nabożeństwa majowe, czerwcowe i różaniec wzywa do pacierzy.

Wspomnienia Heleny Miedzińskiej spisała Danuta Tomza

 

Coroczny kalendarz imprez i uroczystości w Pabianicach 

Styczeń:

Jasełka
Kolędowanie w kaplicy Matki Kościoła
Dzień Babci i Dziadka

Luty:

zapusty
zabawa karnawałowa

Marzec:

dzień kobiet
Droga Krzyżowa w plenerze

Kwiecień:

Konkurs palm wielkanocnych

Maj:

Majówka szlakiem Maryjnym
Konkurs "Zbieramy kwiatki dla Najświętszej Matki"
Pabianicki odpust Matki Kościoła(poniedziałek po Zielonych Świątkach)

Czerwiec:

Dzień MAMY TATY i DZIECKA

Lipiec:

Festyn "Pabianicki Piknik"

Sierpień:

Droga Krzyżowa w plenerze w intencji trzeźwości narodu
Święcenie ziela i dzielenie się chlebem
Konkurs na plakat "Alkohol szkodzi zdrowiu"

Wrzesień:

Doba Eucharystyczna (14-15.IX)
Festyn "Żegnaj lato na rok"

Październik:

Nabożeństwo różańcowe Szlakiem Maryjnym
Konkurs na uczestnictwo w nabożeństwie różańcowym dla dzieci i młodzieży

Listopad:

Święto Świętego Marcina
Konkurs na najpiękniejszy lampion adwentowy i uczestnictwo w Roratach
Andrzejki

Grudzień:

Mikołajkowe spotkanie ze Św. Mikołajem
Spotkanie opłatkowe wszystkich mieszkańców
Sylwester

 

Różańcowe tradycje w Pabianicach

Żywy Różaniec w Pabianicach jako grupa modlitewna rozpoczęła swoją działalność jak wspominają najstarsi mieszkańcy jeszcze przed II wojną światową i trwa do dziś. Założyciela Żywego Różańca nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy (95 lat ), twierdzą, że jak sięgną pamięcią wstecz to w ich rodzinach zawsze modlono się na różańcu. W naszej wiosce zostały założone na początku cztery kolejne Róże: w tym jedna składająca się tylko z panien mających powyżej 16 roku życia, druga z mężczyzn (trwała tylko do wybuchu II wojny światowej) do pozostałych dwóch należały kobiety. Każde Koło skupiało po 15 osób.
Tradycją w pabianickim Kole Różańcowym między innymi w Kole panien było, że jeśli któraś panna wyszła za mąż to musiała odejść z tego Koła i wstąpić do Koła mężatek, zaś jeśli któraś zmieniła miejsce zamieszkania to musiała wziąć tajemnicę i oddać pannie, którą wybrały pozostałe członkinie Koła. Członkini Koła Różańcowego musiała się podobać wszystkim członkiniom z Koła a mianowicie musiała mieć dobrze poukładane w głowie, być poważną na swój wiek aby można jej było zaufać i powierzyć tę modlitwę różańcową. Dawniej "zmiany" tak nazywały się spotkania modlitewne Róż odbywały się w prywatnych domach zelatorek - osób, które były członkiniami Koła wybranymi z pośród 15 osób. Tak było do roku 1948 r. kiedy to na ziemi państwa Antoniego i Marii Dziurkowskich wybudowano I kapliczkę murowaną w Pabianicach. Jednak w miesiącach jesienno- zimowych na modlitwie spotykano się w mieszkaniach zelatorek (do roku 1994 r.). W roku 1994 r. oddano do użytku nową kaplicę wybudowaną na ziemi przekazanej notarialnie w Państwowym Biurze Notarialnym w Myszkowie parafii w lutym 1989 r. przez wnuczkę państwa Dziurkowskich Marię i Mariana Palów. Do zadań zelatorek należało: zmiana tajemnic różańcowych, prowadzenie modlitwy na "zmianie" oraz zajmowanie się budową kaplicy, wystrojem jej, robieniem koron na odpusty, czy to z racji nabożeństw majowych, organizowanie spotkań opłatkowych w swoich domach dla członkiń Koła czy innych,a także zachęcanie do prac społecznych na rzecz naszej miejscowości, gdyż nie było w wiosce żadnej organizacji społecznej. Jak wspominają seniorki nawet tajemnice różańcowe, którymi się wymieniano na zmianie były trzech kolorów. Kolor biały miały panny, czerwony należał do kobiet, a niebieski do mężczyzn. W Pabianicach w 1984 r. zelatorka pani Anna Kozik podsunęła pomysł zakupienia drewnianego różańca, z którym członkowie z Koła Różańcowego mieli uczestniczyć w Mszy pogrzebowej wprowadzając i wyprowadzając zwłoki zmarłego członka przy 14 zapalonych świecach, 15 świeca była zgaszona, miała zawiązaną czarną kokardę (był to symbol faktu, iż jeden członek Żywego Różańca odszedł po nagrodę wieczną do Pana).
Pomysł został przyjęty, pomogli go zrealizować już dziś nieżyjąca zelatorka pani Zofia Miedzińska i jej mąż Mieczysław. Członkinie Kół zakupiły różaniec ze swoich ofiar. Wykonawcami jego byli państwo Halina i Izydor Tomzikowie ze Zrębic Drugich prowadzący firmę Tokarstwo w drewnie.
Tradycja odprowadzania zmarłych członków z Koła w procesji różańcowej dziś trochę zanikła. Jednak w przeprowadzanych rozmowach z młodszym pokoleniem zastanawiają się oni czy nie warto by jej dalej kontynuować?
Dziś ten drewniany różaniec dekoruje wnętrze kaplicy, członkowie Koła i mieszkańcy noszą go w procesji różańcowej, która jest organizowana w październiku w miesiącu różańca,czy też w maju na nabożeństwie majowym Szlakiem Maryjnym. Spotkania modlitewne "zmiany" odbywają się zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca w kaplicy po Mszy świętej. Członkowie modlą się o dalszy rozwój Żywego Różańca w Pabianicach oraz w różnych intencjach wypraszając wszystkie potrzebne łaski przez wstawiennictwo Matki Bożej Różańcowej. W każdą niedzielę przed Mszą świętą śpiewają Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w okresie Wielkiego Postu Godzinki o Męce Pańskiej. Każdego roku 14 września czuwają w czasie organizowanej Doby Eucharystycznej adorując Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, dzieląc ten czas między poszczególne Róże. W każdy pierwszy piątek miesiąca i w każdą niedzielę w roku w godzinach popołudniowych modlą się w kaplicy na modlitwie różańcowej. Jak sami mówią wiele wymodlili na różańcu dla naszej wioski, swoich rodzin i bliskich.

Serdecznie zapraszamy szczególnie dzieci i młodzież do Naszej Rodziny Różańcowej czyli do Kół Żywego Różańca. Aby powstało 4 Koło musi się zgłosić 20 członków. Obowiązkiem nowego członka Żywego Różańca jest odmawianie codziennie 1 x Ojcze Nasz , 10 x Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu a także rozważanie tylko tej jednej tajemnicy.
Przez odmówienie i rozważanie jednej tajemnicy zyskujemy 4 części Różańca Świętego, gdyż w każdym Kółku Różańcowym musi być 20 osób nie tak jak dawniej 15.
16 października 2002 Ojciec Święty ogłasił list apostolski Rosarium Virginis, poświęcony modlitwie różańcowej i dołączający do różańca czwartą część: tajemnice światła.
Kościół Święty wraz z Ojcem Świętym zaleca odprawienie nabożeństwa I sobót miesiąca, o które prosiła Matka Najświętsza objawiona w Fatimie.
Podajemy warunki odprawienia tego nabożeństwa: 

Spowiedź w intencji wynagradzającej w pierwszą sobotę miesiąca (lub kilka dni przed lub po).       Komunia Święta w pierwszą sobotę miesiąca - również w intencji zadość uczynienia. Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca. Piętnastominutowe rozmyślanie nad tajemnicami różańcowymi (jedną lub kilkoma) w pierwszą sobotę miesiąca.Członkowie Kół zawsze są gotowi do pomocy księdzu Proboszczowi z naszej parafii Złoty Potok. Obecnie pabianicka Rodzina Różańcowa skupia w trzech Kołach dwóch mężczyzn, kobiety młodsze i starsze. Czytając te wspomnienia zelatorek o pabianickich Kołach Różańcowych może warto się zastanowić co dalej? Co zrobić aby kultywować tradycję naszych przodków. Pabianickie zelatorki czekają na nabór nowych kandydatów do Rodziny Różańcowej. Zapraszamy!

 

  Tradycje i zwyczaje w Pabianicach

Każda młodsza czy starsza miejscowość posiada swoją historię a także i tradycje. Tradycje czyli treści kulturowe, obyczaje, wierzenia są przeważnie przekazywane z starszego pokolenia na pokolenie młodsze. Mieszkańcy Pabianic wielką wagę nadal przywiązują do tradycji związanych z obrzędami rodzinnymi i religijnymi. Znana jest przysłowiowa gościnność. Chrzciny, roczek, pierwsza komunia, urodziny, wesele i pogrzeb są okazją do spotkań rodzinnych przy bogato zastawionych stołach .Nierzadko spotkania te przeplatane są przyśpiewkami i biesiadnymi pieśniami. Świętami rodzinnymi są Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc wraz ze znanymi tu tradycjami: kolędowaniem i śmigusem- dyngusem. Bardzo uroczyście obchodzony jest parafialny odpust św. Jana Chrzciciela w ostatnią niedzielę czerwca oraz pabianicki odpust Matki Kościoła dzień po Zielonych Świątkach. W zimowe wieczory jeszcze kilkanaście lat temu, powszechny był zwyczaj darcie pierza na pierzyny i kołdry. Schodziły się kobiety (4-10) opowiadały nowinki, plotkowały, często śpiewały znane pieśni i przyśpiewki, dzisiaj zwane biesiadnymi.

W latach 60 i 70 bardzo popularne były zabawy ludowe do których przygrywał na skrzypcach pan J. Lamch lub na grzebieniu grał pan Jan Mizgała .Ludzie tańczyli polki, walczyki i krakowiaczki. Z tradycyjnych tańców tańczono na weselach miotlarza i polkę.

Wieś Pabianice posiada piękne, stare tradycje, które my dzisiaj starannie pielęgnujemy. A oto niektóre z nich.

 

Obyczaje, zwyczaje i przesądy w wiosce Pabianice na przestrzeni 550-lecia dawniej i dziś:

 

Dożynki - staropolskie święto wieńczące żniwa, uroczystość dziękczynna za zebrane plony. Główną rolę w czasie święta odgrywały wieńce przybierające kształt różnych figur z ikonografii chrześcijańskiej lub scen zbiorowych, obrazujących ciężką pracę polową. W dniu dożynek na ołtarz składano chleb upieczony z zebranego zboża, owoce, miód z pasieki pana Lamcha oraz wyplatane z wszystkich gatunków zbóż wieńce. (udział w dożynkach parafialnych)

 Zaduszki - wszyscy ludzie podążali na cmentarz aby wspomnieć zmarłych i oddać im cześć. Dawano wtedy również pieniądze na wypominki.

 Wesela - poprzedzone były zrękowinami, a następnie zaślubinami. Dzień przed weselem przyszły pan młody organizował wieczór kawalerski dla swych kolegów, zaś panna młoda wieczór panieński. W dniu zaślubin zwracano uwagę przede wszystkim na pogodę, gdyż to ona miała przedstawić przyszłość (gdy świeciło słońce życie miało być słoneczne, jeśli pogoda była deszczowa - to miało być ono pełne łez). Zaślubiny nie odbywały się w maju i listopadzie, gdyż te miesiące symbolizowały śmierć. Wesela miały stałe punkty (błogosławieństwo młodej pary, przywitanie przez matkę w drzwiach domu rodzinnego chlebem i solą, oczepiny o północy. Do dziś praktykuje się zastawy Młodej Pary lub jadącego Młodego po Młodą.

 Wigilia - poprzedzona była adwentem i okresem przygotowań (wypiek ciast, chleba, przystrajanie ścian jedliną i wycinkami, roznoszenie opłatków przez organistę, gruntowne porządki). Ludność wierzyła, że cały rok będzie taki jak Wigilia. Do stołu siadano po zabłyśnięciu pierwszej gwiazdy.  Stół przykrywano białym płótnem i podkładano pod nie siano. Na stole znajdowało się 12 potraw. Tradycyjnie zostawiano miejsce dla niespodziewanego gościa. O północy wszyscy podążali na pasterkę. W I dzień świąt wszystkie panny wróżyły sobie z siana wyciągając źdźbła, wierzono, że w nocy o 24.00 można było posłuchać jak rozmawiają zwierzęta a w I dzień świąt gospodarz musiał podzielić się opłatkiem ze zwierzętami w gospodarstwie.

 Dzień św. Błażeja (3 II) - jedzono wtedy święcone jabłka, mające chronić przed bólem gardła

 Dzień św. Agaty (w kościołach (5 II)) błogosławi się chleb i wodę ku czci św. Agaty. W modlitwie poświęcenia przypomina się, że św. Agata jest u Boga szczególną orędowniczką w niebezpieczeństwie pożarów. Są liczne świadectwa, że i w naszych czasach św. Agata przychodzi nam z pomocą i rzeczywiście chroni od niebezpieczeństwa pożaru, gdy do Świętej zwracamy się w modlitwie i używamy poświęconego chleba i wody. Zdarza się, że matki dają chleb św. Agaty dzieciom, gdy te opuszczają dom rodzinny, udając się np. do szkoły w mieście lub do wojska.Przechowujemy go ze czcią w naszych mieszkaniach. Nie wolno jednak używać poświęconego chleba lub wody w celach nieetycznych; jak to niegdyś bywało, chleb św. Agaty miał chronić przemytnika i jego towar od ognia.

 Walentynki (14.II) - Walentynki szczególnie sprzyjają nieszczęśliwie lub niefortunnie zakochanym, którym brakuje odwagi lub nie potrafią wyznać swoich uczuć. W Pabianicach jak i w Polsce Walentynki obchodzone są zaledwie od kilku lat. Obchodzi je każdy bez względu na to, ile ma lat i jakiej jest płci. Walentynkowe wyznanie można ukradkiem włożyć do kieszeni, wsunąć do skrzynki lub wysłać pocztą. Otrzymują je najczęściej osoby, które darzymy ciepłym uczuciem: przyjaciele, przyjaciółki, czasami nauczyciele czy sąsiedzi.

 Tłusty Czwartek - tradycyjny obiad składał się z mięsa i tartych klusek, co miało przynieść urodzaj ziemniaków. Pieczono również pączki, których spożycie miało dać pomyślność i powodzenie.Wyjątkową tradycją są zapusty. Jest to symbol zakończenia karnawału i oczekiwania na okres Wielkiego Postu. Mieszkańcy wioski przebrani w śmieszne stroje, takie jak babka, dziad, cygan, śmierć, kominiarz, przechodzą przez całą wioskę z radosnym śpiewem. Pochód prowadzi osoba, która wodzi Niedźwiedzia od domu do domu, po całej wiosce. Czas przed wielkim postem nazywany jest ostatkami, zapustami, a ostatnie 3 dni przed Środą Popielcową zapustem lub mięsopustem. Był to czas zabaw i wesołych pochodów przebierańców, trwają do dziś.

 Środa popielcowa - gospodynie szorowały popiołem i wyparzały naczynia, by do postnego jedzenia nie dostał się tłuszcz. W tym okresie jedzono kluski i kasze, potrawy z ziemniaków, mąki i kapusty, urozmaicone grzybami, rybami i suszonymi owocami. W tym dniu mieszkańcy szli do kościoła na posypanie głów popiołem.

 IV niedziela Wielkiego Postu - wynoszono ze wsi Marzannę, a wracano z gaikiem. Żegnano w ten sposób zimę i witano wiosnę.

 Niedziela Palmowa - w kościołach święcono palemki z gałązek kwitnącej wierzby, leszczyny, przewiązanych wstążeczką na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Następnie poświęconą wstążeczkę przywiązywano do uprzęży końskiej - ochrona przed urokami. Poświęconymi gałązkami okadzano bydło idące na pierwszy wiosenny wypas, a bazie dawano dzieciom przeciwko bólom gardła. Wykonane z palemek krzyżyki wkładano w łany zbóż, by zapewnić dobre plony. W wielu domach wkłada się palmę za święty obraz lub zostawiano w ogrodzie, aby chroniła od pożaru i wszelkiego zła.

W Wielką Sobotę opala się palmy w ogniu i robi z nich popiół, którym ksiądz posypuje głowy w środę popielcową. W Wielki Czwartek w kościele zawiązuje się dzwony. Na znak żałoby zastępują je drewniane kołatki ,które mają przypominać wiernym o pokucie.

Wielki Piątek do zwyczajów należy udział w całodziennej adoracji i odwiedzenie Grobu Pańskiego. Wszyscy przestrzegają ścisłego postu.

Wielka Sobota jest dniem święcenia ognia, wody, jedzenia. Obecnie do koszyczków ze "święconym" wkłada się symbolicznie jajka, którymi dzielimy się na znak zgody, miłości, przy śniadaniu wielkanocnym, trochę soli, chleba, kiełbasy, baranka lub zajączka z ciasta, lub masy cukrowej ,słodycze lub owoce.Najważniejszym składnikiem święconki były jajka barwione wyciągami z kory,łupin cebuli i pędów młodego zboża,ozdabiano je też pociętymi gumkami i gotowano w wywarach ,po czym gumki zdejmowano.

Specjalnie dla dziewcząt. Uwaga dziewczyny, jeżeli w Wielką Sobotę obmyjecie twarz w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, to znikną piegi i inne mankamenty urody. Najważniejszym momentem Wielkanocy jest uroczysta rezurekcja - msza odprawiana w Wielką Niedzielę z procesją trzy razy dookoła kościoła o godzinie 6 rano. Po nabożeństwie rozpoczyna się w domu uroczyste śniadanie z dzieleniem się poświęconym jedzeniem i życzeniami.

Poniedziałek Wielkanocny zwany Śmigusem - dyngusem po dzień dzisiejszy upływa na zabawach połączonych polewaniem się wodą i odwiedzaniem sąsiadów,rodziny i wszystkich napotkanych na drodze.

Z kurkiem po dyngusie

Chodzenie z kurkiem po dyngusie to ludowy zwyczaj wielkanocny. W Poniedziałek Wielkanocny wożono koguta (kurka) na dwukołowym wózku. Kogut, w wielu kulturach uważany za symbol Słońca i sił witalnych, symbol urodzaju, miał zapewnić zdrowie i pomyślność. Piał głośno, a efekt ten uzyskiwano dzięki temu, że wcześniej karmiony był ziarnem namoczonym w spirytusie. Z czasem żywego ptaka zastąpiono sztucznym: ulepionym z gliny, pieczonym z ciasta, wycinanym z deski. Tradycyjnie wózek dyngusowy malowano na czerwono i zdobiono suszonymi źdźbłami zbóż, traw i kwiatów oraz kolorowymi wstążkami.

 Gaik

Również piękną, lecz niestety już zanikającą tradycją jest tzw. chodzenie z gaikiem - w czwartą niedzielę Wielkiego Postu - jak opowiada jedna z najstarszych mieszkanek naszej wioski, Helena Miedzińska - chodziły dziewczyny z goikiem.

Było to zielone drzewko przystrojone kolorowymi wstążkami.

Dziewczyny chodziły od domu do domu i tak śpiewały:

 

Nasz goik zielony, pięknie ustrojony,

Na naszym goiczku siedzi sarna,

Szczerze ząbeczki bo by żarła.

Nasz goik zielony, pięknie ustrojony,

Na naszym goiczku siedzi kret,

Zniesie wam kureczka, jajko chnet.

Pani Gospodyni siedzi na łóżeczku,

Piastuje dzieciąteczko w białym zygoweczku.

Dajcie nam coś, dajcie,

Jeśli chcecie nam coś dać,

Bo wam nie będziemy podaremnie śpiewać.

 - Po tak zaśpiewanej piosence - mówi dalej pani Helena - dziewczyny otrzymywały słodki poczęstunek.Dla mieszkańców Pabianic zielony goik jest symbolem powitania wiosny.

Poświęcenie pól dawniej tylko ksiądz przyjeżdżał raz w roku na poświęcenie pól - szła procesja do czterech ołtarzy, panny specjalnie na tą okazje wiły koronę z barwinka i prowadziły księdza w procesji, który święcił pola i zasiewy, tradycja trwa do dziś w miesiącu maju odbywa się procesja do 4 ołtarzy.

 Dni krzyżowe

W poniedziałek, wtorek oraz środę poprzedzające święto Wniebowstąpienia obchodzone są uroczyście Dni Krzyżowe. Odbywają się w tym czasie Msze św. obok przydrożnych kapliczek i krzyży parafii. 

Zielone Świątki

Na czas tych świąt obowiązywała maina, to jest strojenie domów zieleniną. Obrzędową rośliną był szafar - tatarak, posiadający silną i ostrą woń. Zielone Świątki-majenie zielonymi gałązkami domostw; w poniedziałek po Zielonych Świątkach odbywa się odpust ku czci Matki Kościoła patronki pabianickiej kaplicy.

 Boże Ciało - zbieranie gałązek z brzózek, którymi ubiera się ołtarze na procesję i zatykanie ich w ogródkach, aby był dobry plon.

Na oktawę Bożego Ciała gospodynie wykonują wianki z ziół, które są święcone w czasie nabożeństwa w czwartek po Bożym Ciele. Wiesza się je później w domu, aby chroniły dom i domowników od pożaru, klęsk żywiołowych, złych uroków Poświęcone wianki pomagają wyleczyć poprzez kadzenie wiele różnych chorób, zarówno ludzi, jak i zwierząt. Po jednym wianku należy umieścić także w czterech kątach stodoły pod zboże, które ma być w niej złożone. Ma to zapewnić rolnikom bezpieczeństwo jego przechowywania, czyli uchronić od wszelkiego rodzaju klęsk żywiołowych.

 Na uroczystości związane ze świętem Matki Boskiej Zielnej przygotowywane są bukiety zgodnie z przysłowiem: „W sierpniu każdy kwiat woła - zanieś mnie do kościoła”, aby go

złożyć w ofierze Matce Bożej. W tym dniu wszyscy uczestnicy Mszy świętej dzielą się chlebem złożonym w czasie Mszy świętej .Mieszkańcy składają w czasie Mszy św. dary: miód, chleby, wino, chleb eucharystyczny, kwiaty-zioła, owoce, mleko itp.

Pielgrzymka na Jasną Górę -na 26 sierpnia co roku wyruszamy na pieszą pielgrzymkę(tradycja od 8.09.1922r)

 8 września - w dzień Narodzenia Najświętszej Marii Panny - dokonuje się poświęcenia ziarna do zasiewu. Matka Boska Siewna wyznacza zwyczajowy termin podjęcia prac siewnych. Według wierzeń ludowych w dniu tym należy obsiać choć skrawek pola, by uzyskać opiekę nad przyszłymi plonami.

 Z okresu Bożego Narodzenia zachował się zwyczaj a raczej psota związana z Nowym Rokiem. Psoty te polegały przede wszystkim na zbieraniu sprzętu gospodarstwa i przenoszenie go w inne miejsce, bardzo często na dach. Ponadto zdejmuje się bramy ogrodzeniowe i zamienia je u innego gospodarza.

 

Ze zwyczajów i obrzędów rodzinnych zachował się zwyczaj robienia tzw. bram młodym, gdy jadą do kościoła. Drużbowie muszą wykupić wtedy młodych. W domu czy w lokalu, w którym odbywa się uczta weselna rodzice witają młodych chlebem i solą, - aby im nigdy ich nie zabrakło.

 

W związku z pogrzebem natomiast zachował się zwyczaj tzw. pustych nocy. Przychodzą wtedy sąsiedzi, znajomi, rodzina, aby pomodlić się i pośpiewać za duszę zmarłego. W dniu pogrzebu, w drodze do kościoła, orszak zatrzymuje się przy krzyżu, aby zmarły nie wrócił do wioski.

 

Do niedawna szczególnie rozpowszechnionym zwyczajem w okresie zimy było tzw. wspólne przędzenie i darcie pierza. O czym świadczą zachowane do dziś przez mieszkańców kołowrotki.

 

We współczesnym świecie wieś Polska „starzeje się". Coraz więcej jest ludzi starszych a bardzo nieliczni młodzi, którzy pozostają na gospodarstwach nie przywiązują wagi do tradycji. Pociąga ich raczej nowoczesność i kultura współczesna idąca z wielkich miast.

 

W Zaduszki, pierwsze jesienne święto, obowiązuje zakaz przędzenia, szycia, a nawet zamiatania, ze względu na przekonanie, że tego dnia dusze zmarłych są wszędzie obecne i można by je niechcący wymieść. Nie można nawet wylać wieczorem wody na dwór, bo mogą się tam znajdować błądzące dusze. Nie wolno też tańczyć ani śpiewać, aby nie przywołać diabła.

 

Według wierzeń , wiele potępionych dusz można wybawić w Dniu Wszystkich Świętych. Dla duszy potępionej największym nieszczęściem jest podobno to, że nie może odwiedzić w tym dniu swojego grobu. Krąży więc wokół cmentarza, szukając jakiegoś przejścia. Ta, której się to uda między godziną 23 a północą, zostaje wybawiona.

 

Na dzień św. Katarzyny chłopcy, a na św. Andrzeja dziewczęta, wróżą z wosku. W wigilię św. Andrzeja, wieczorem, dziewczęta kładą się spać zupełnie nagie, błagając specjalnymi modłami św. Andrzeja, aby we śnie pokazał im się ich przyszły mąż.

 

Natomiast w czasie wykopków tradycją jest palenie ognisk. Ogniska jednak można rozpalać dopiero wówczas, gdy ziemniaki są już zebrane. Ulubioną zabawą młodzieży są skoki przez ognisko. Jeśli podczas skoku komuś od dymu załzawią oczy lub stanie nogą w płomieniach, spotka go nieszczęście. W przeciwnym razie cały rok będzie szczęśliwy. Jeśli chłopak i dziewczyna skaczą przez ogień, trzymając się za ręce, a obojgu uda się przeskoczyć bez

szwanku, wróży to szczęście.

 Znaną wróżbą nocy sylwestrowej jest też tradycja wybiegania dziewcząt przed chatę i wykrzykiwania określonego zwyczajowo zawołania. Skąd doleci echo, stamtąd przybędzie jej wymarzony. Jeśli echo nie odpowie, dziewczyna spędzi kolejny rok w panieństwie.

 Nie tylko z wigilią Nowego Roku, ale także z samym Nowym Rokiem łączy się szereg wróżb i przesądów. I tak, ranne wstanie z łóżka w ten dzień uchroni człowieka przed ospałością w całym nadchodzącym roku. Pożądanym też jest, aby w Nowy Rok pierwszym gościem była nie kobieta, ale chłop. Jeśli w dodatku jest on młody i ma przy sobie pieniądze, to tym lepiej wróży dla dobrobytu domostwa.

 

Małżeństwo

Wróżby związane z małżeństwem są nie mniej ciekawe. Panna młoda powinna się mieć na baczności wybierając biżuterię do ślubu. Nie powinna zakładać koralików, gdyż te symbolizują łzy i przepowiadają nieszczęście w małżeństwie.

Podobnie, gdy podróż do ślubu odbywa się po kamiennej drodze i przy dużej szybkości, młoda para może być pewna bogactwa i dobrobytu.

Nie mniejsze znaczenie przypisuje się świecom, wykorzystywanym w czasie uroczystości ślubnej. Jasno palące się świece oznaczają długie i szczęśliwe życie, ale gdy choć jedna pali się nierówno, jeden z małżonków nie będzie w związku szczęśliwy. Natomiast blady strach pada na nowożeńców, gdy w czasie uroczystości jedna ze świec zgaśnie. Jest to zapowiedź rychłej śmierci panny lub pana młodego. Podobnie, kto po ślubie pierwszy uśnie, ten pierwszy umrze.

 Staropanieństwo/starokawalerstwo

Dziewczyna, która usiadła na stołek, na którym w trakcie wizyty po kolędzie siedział ksiądz, może być pewna, jak twierdzą mieszkańcy, rychłego ożenku. Zamążpójście gwarantuje też chodzenie po kretowisku i powtarzanie: Krece, krece, cebie panna depce. Warto także pamiętać, że pająk wiszący nad łóżkiem dziewczyny jest znakiem, że wybranek ją kocha.

 Aby z kolei swaty wypadły pomyślnie, swat powinien udać się z parasolem pod pachą, laską i jednym nie zapiętym guzikiem przy koszuli, marynarce lub płaszczu.

 Goście

Wiele wróżb związanych jest z odwiedzinami gości. Strzelające z ogniska iskry zwiastują odwiedziny. Podobną wróżbą jest mycie się kota. Jeśli na ziemię przez przypadek upadnie łyżka, to z pewnością przyjdzie głodna kobieta, zaś gdy upadnie widelec przyjdzie głodny mężczyzna. Podobnie wymłócony kłos, leżący na podłodze izby, zapowiada odwiedziny mężczyzny, a słoma odwiedziny kobiety w myśl symboliki ludowej. Gości wróży też sroka.

 Choroba, śmierć, nieszczęście

Pabianiczanie są przekonani, że kto zachoruje w niedzielę, ten nigdy już nie wstanie. Podobnie popularnymi w przesądach zwiastunami śmierci są kret i sowa. Mówi się, że cała wieś wymrze, gdy sowa zacznie huczeć w lesie.

 Niepomyślną wróżbą jest też ziewanie, gdyż kto ziewa, ten sam na siebie śmierć sprowadza.

Podobne skutki powoduje zatrzymanie się wahadła zegara.

Swędzenie oczu, z kolei, zapowiada śmiech lub płacz, zgodnie z porzekadłem: Lewe smiewe, prawe krwawe lub, w innej wersji: Lewe śmiewe, prawe krwawe. Nieszczęście przynosi też, według pabianickich przesądów, pożyczanie czegoś w ostatni dzień Starego Roku, gdyż mówi się, że pożyczający zabiera szczęście.

Nieszczęście wróży także kot przelatujący przez drogę. Dokonując drobnych napraw odzieży, na przykład przyszywając guzik, nie można zapominać o uprzednim jej zdjęciu, by nie przeszyć sobie rozumu.

 Zwyczaje związane z wypiekaniem chleba

Chleb to nieodłączny element naszych codziennych posiłków. I chociaż dziś jest on dostępny w sklepach jako produkt masowej produkcji, nadal otaczamy go wielkim szacunkiem, a prawidła i obyczaje związane z jego spożywaniem przekazujemy kolejnym pokoleniom.

Bochenek chleba to przede wszystkim symbol dostatku i zamożności. Dlatego w domach mniej zamożnych spożywano go tylko w dni świąteczne. W naszej wiosce proces przygotowania pieczywa był procesem niezwykłym, z którym wiązały się odpowiednie przepisy związane z tym, co wolno, a czego nie wolno czynić podczas pieczenia chleba.

Najczęściej chleb pieczono z grubo mielonej mąki pszennej, żytniej, owsianej, jęczmiennej czy kukurydzianej.

Dobrze wypieczony chleb był dumą każdej gospodyni. Uważano powszechnie, dopóki panna nie potrafi upiec chleba, nie nadaje się do małżeństwa.

 Zwyczaje związane z chlebem: 

Najważniejszym naczyniem do pieczenia chleba była nakrywana wiekiem dzieżka - naczynie klepkowe, spięte obręczami z drewna lub żelaza. Metodą sprawdzania czy chleb jest już upieczony było wyciąganie z pieca jednego bochenka i pukanie palcem w jego spód. Jeśli wydawał dźwięczny głos (pukał), był już upieczony.Upieczony chleb wyciągano z pieca przy pomocy pocioska i obmywano wodą aby zmyć popiół, zmiękczyć skórkę i nadać jej połysku. Jeśli kobieta piekąca chleb miała małe dzieci, wodą użytą do obmycia chleba myła ich twarze, żeby były takie rumiane jak wyjęte bochenki. Przed rozkrojeniem chleba gospodyni przytulała go bokiem do siebie i końcem noża kreśliła znak krzyża na spodzie bochenka. Chleb otaczano szczególnym szacunkiem - jeśli komuś spadł na ziemię choćby okruszek chleba, podnoszono go z pokorą, odmuchiwano z pyłu i całowano na przeproszenie.

 

Dom jest cząstką nas jest on zwierciadłem naszych zainteresowań, gustów, upodobań. Budujemy dom, by stworzyć sobie i innym domownikom warunki bezpiecznego, zdrowego i wygodnego życia. Lokalizację domu uważano za coś szczególnie ważnego. Istniało wiele rytuałów mających na celu zapewnienie domowi ochrony, zdrowia domownikom i szczęścia. Stary zwyczaj nakazywał zostawić na noc stado owiec lub krów, tam gdzie zwierzęta położą się spać, to miejsce było najodpowiedniejsze pod budowę domu. Tradycją są bociany - wyrządzanie im krzywdy sprowadzało na dom nieszczęście. Jeżeli na budynku zagnieździł się bocian wierzono, że gniazdo jego przyniesie rodzinie zdrowy i dostatni żywot. Jaskółki uważano za ptaki przynoszące szczęście.

Budowy nie należało zaczynać w środku tygodnia, ani w poniedziałek, tylko w sobotę. Najodpowiedniejszą zaś porą była wiosna. Powszechną zasadą był podział domostwa na dwie równe połowy podzielone sienią. Do sieni zaś wchodziło się z ganku. Dom składał się z 2 izb. Izba czarna, w której jedzono, spano i gotowano oraz izba biała przeznaczona dla gości.

Ściany były sklecone z chrustu i gliny. Podłoga wykonana była z gliny zmieszanej ze słomą. Sufit był zrobiony z drewnianych beli. Dom był pokryty słomą. Ważna rolę pełnił próg.

Do dziś praktykowane jest wiele zwyczajów związanych z progiem: przenoszenie przez próg panny młodej, czynienie znaku krzyża po przestąpieniu progu, nie można żegnać się lub witać przez próg, na progu nie można rąbać drzewa, zawracanie za progiem przynosi pecha, tradycja nakazywała kładzenia przed progiem dużego kamienia.

 

Budowa domu

Budowy domu nie rozpoczynano dowolnego dnia tylko w sobotę lub w środę.Podczas budowy, na węgłach domu główny majster siekierą wycinał krzyż. Potem na węgieł kładziono drobne pieniądze na zawiązkę (aby się domu trzymały).W czasie budowy nie wolno było rąbać czegokolwiek na progu. Można było uciąć nogi biedzie i ta pozostałaby w domu na zawsze.Na środkowych tragarzach wycinano krzyż oraz datę budowy domu.Wprowadziny do nowego domu urządzano w sobotę, ewentualnie w środę.W domu umieszczano przedmioty zabezpieczające przed nieszczęściami. Jednym z nich było wiosło - łopata służąca do wsadzania chleba do pieca. Przedmiot ten uważano za ochronę przed piorunem. Najczęściej przy drzwiach wyjściowych wieszano kropielniczkę z woda święcona aby przy wyjściu się przeżegnać na drogę.

 Przesądy związane z ciążą, narodzinami i niemowlęctwem: kobieta ciężarna nie powinna zaglądać przez dziurkę od klucza, gdyż dziecko mogło mieć zeza,kobieta w ciąży musiała unikać chodzenia pod sznurami i wszelkich czynności związanych z rozwiązywaniem węzłów, gdyż groziło to zaplątaniem się dziecka w pępowinę podczas porodu kobiecie w ciąży nie odmawia się pożyczki, gdyż rzecz której nie dostanie zjedzą myszy lub zostanie zniszczona dziecko, które urodzi się z częścią błony płodowej na główce będzie miało zapewnione szczęście w życiu,dziecko urodzone w niedzielę lub święto miało mieć zapewnione życie szczęśliwe i bogate, mimo lenistwa i niechęci do pracy dziecko urodzone w piątek, w maju lub listopadzie miało wieść żywot smutny ,do kołyski lub rączki dziecka przywiązywano czerwoną wstążeczkę, mającą chronić przed rzuceniem uroku.

 Pochód świętego Marcina to najmłodsza tradycja naszej wioski.

Święty Marcin był królewiczem. Podczas jednej ze swoich wypraw, w mroźny zimowy wieczór, spotkał przemarzniętego biedaka, któremu podarował swój płaszcz. Tym szlachetnym czynem uratował biedakowi życie. Aby uczcić jego imię organizuje się pochód ze świecami i lampionami. W kaplicy w czasie mszy św. składamy rogaliki jako dary a po zakończeniu jej wszyscy są częstowani rogalikami św. Marcina .

 Adwent

W okresie Adwentu, na 4 tygodnie przed Bożym Narodzeniem, odprawiane są roraty tzn. msze poranne symbolizujące bliskość momentu narodzenia Chrystusa. Mieszkańcy Pabianic w roratach uczestniczyli w kościele parafialnym, od 2006 roku dzięki zaangażowaniu się ks. prefekta Grzegorza Słabego i zgody ks. proboszcza Ryszarda Marciniaka dwa razy w tygodniu jest nabożeństwo roratnie w godzinach wieczornych, pozostałe dni mieszkańcy prowadzą sami. Dzieci losują dzieciątko, które zabierają do domowego ołtarzyka do domu.

Św.Mikołaj,który chodzi po domach i w szkole w towarzystwie dwóch aniołków i rogatych diabłów,czasami chodzi sam.Grupy te są na ogół życzliwie i chętnie przyjmowane we wszystkich domach,wręcz oczekiwane.Znany jest zwyczaj pisania listów do świętego Mikołaja.Na Mikołajki dostaje się prezenty ale także obdarza się nimi innych.Św.Mikołaj usiadłszy na stołku najpierw rozpoczynał egzamin.Dzieci musiały odmawiac pacierz lub odpowiadac na zadane pytania z katechizmu.Potem aniołki ,świętemu musiały podsuwac  koszyk lub wór z prezentami by miał czym nagradzac.Chyba że egzamin ktoś oblał lub był niegrzeczny dostawał rózgę.Tradycja Mikołajkowa w Pabianicach trwa do dziś.

Choinka-co wieszano na choince:

jabłka-owoce symbol zdrowia,łańcuchy słomkowe i kolorowe,bibułkowe-pamiątka po wężu -kusicielu,oznaka więzów rodzinnych,które podczas świąt są szczególnie silne,gwiazda na szczycie drzewka-symbol gwiazdy betlejemskiej,świeczki na gałązkach-to okruchy ognia,który w izbie płonął dawniej przez całą noc wigilijną,aby przychodzące dusze przodków mogły się ogrzac,symbol światła Chrystusa,dziś zastępują świeczki -lampki elektryczne,piernikowe figurki ludzi i zwierząt,lukrowane kolorowo,posypane makiem,postacie św.Mikołaja,błyszczące bombki o różnych kształtach,cukierki,ręcznie wykonane z papieru zabawki,w koszyczkach orzechy.

Wigilię Bożego Narodzenia przeżywano w sposób szczególny.Od wczesnego świtu kończono wcześniej pieczenie oraz gotowanie wigilijnych potraw.Wszystkie czynności gospodarskie musiały być zakończone przed wieczerzą,która była i jest najważniejszym momentem obchodów wigilijnych.Bardzo ważne znaczenie ma świąteczne przystrojenie mieszkania.Obecnie we wszystkich domach króluje pięknie przystrojenie mieszkania.Obecnie,we wszystkich domach króluje pięknie przystrojona choinka,bez której trudno jest sobie wyobrazić święta,które należy przeżyć w zgodzie,spokoju i okazywać sobie jak największą życzliwość.Od dzieci wymaga się w tym dniu szczególnej grzeczności,tłumacząc ,ze jeśli w wigilię nie zasłużą na karę,unikną klapsów w ciągu całego roku .Wigilia zaczyna się wraz z ukazaniem się na niebie pier

2016-02-26 11:16
25.grudnia
1220 rok
Żuraw wymieniony jako wieś rycerska  biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Iwon nadał klasztorowi Kanoników Regularnych w Mstowie dziesięcinę ze wsi Żuraw,Zagórze, Siedlec. W tym czasie prawdopodobnie istnieje poprzedni dworek w Żurawiu przy stawie.
 1411 rok potwierdzenie istnienia w Żurawiu parafii pw. Św. Bartłomieja
 1560 rok Majątek Żuraw  przechodzi w ręce  Bonerów z Krakowa  a  miejscowy kościół w ręce Arian. Katolicy z Żurawia budują drugi kościół  im. Św. Barbary, wokół którego powstaje cmentarz. Obecnie nie rozbudowany kościółek służy jako kaplica cmentarna.
 1778 rok Żuraw przechodzi z nadania carycy na własność księcia kurlandzkiego  Jana Ernesta Birona
 1790 rok w Żurawiu  działa szkoła elementarna  Komisji Edukacji Narodowej
 1815 rok właścicielem  Żurawia i Potoku  zostaje pułkownik wojsk napoleońskich  Michał Konstanty Pruszak  - herbu Leliwa, który mieszka w Żurawiu. Prawdopodobnie On jest budowniczym obecnego dworku w Żurawiu, na nowym miejscu po drugiej stronie kościoła. Odtąd wszyscy właściciele Żurawia są także właścicielami Złotego Potoku
 1822 rok rozwiązanie szkoły elementarnej KEN  w Żurawiu.
 1831 rok umiera w Żurawiu ojciec Stanisława Leskiego – Józef Leski, szambelan królewski , szwagier Michała Pruszaka, który po nim dziedziczył  Żuraw.
 1840 rok właścicielem dóbr złotopotockich i Żurawia zostaje kapitan Cyprian Pintowski, po zakupie na licytacji. Od tego czasu w  Żurawiu i w dworze  gospodarują zarządcy.
 1851 rok dobra złotopotockie  wraz z Żurawiem  nabywa  21 lipca generał  hrabia  Wincenty Krasiński od  kapitana Cypriana Pintowskiego, z zamiarem osiedlenia syna z rodziną.
 1858 rok 24 listopada  po śmierci  Wicentego Krasińskiego w Warszawie  majątek  Złoty Potok i  Żuraw  przechodzi na własność  Zygmunta Krasińskiego.
 1859 rok  24 lutego   po śmierci  Zygmunta Krasińskiego  w Paryżu, administracja dóbr Złoty Potok  wraz z Żurawiem  podlega Zarządowi Głównemu Dóbr i Interesów  Domu Hr. Krasińskich w Warszawie. Prawnym właścicielem jest syn Władysław.
 1877 rok sukcesorka dóbr  Złoty Potok   Maria Beatrix Krasińska (córka poety) wychodzi za mąż za hrabiego Edwarda Aleksandra Raczyńskiego [1847 – 1926]  z Rogalina pod Poznaniem. W wianie otrzymuje dobra Złoty Potok wraz z Żurawiem (6097 mórg folwarcznych oraz lasy).
 1885 rok  przebudowa kościoła  w Żurawiu z funduszy Hr. Edwarda Raczyńskiego.
 1886 rok  Hr. Edward Raczyński  przepisuje majątek złotopotocki wraz z Żurawiem swojemu małoletniemu synowi Karolowi  w imieniu którego ustanawia  plenipotenta  zarządzającego całością majątku - Tadeusza Dzierżykraj-Morawskiego  herbu Nałęcz.
 1893 rok  przedłużenie nawy  w kościele  w Żurawiu  i dobudowa wieży.
 1895 rok Plenipotent Karola Raczyńskiego – Tadeusz Dzierżykraj- Morawski  wydzierżawia majątek Żuraw  Franciszkowi Steinhagenowi – bratu Artura Steinhagena założyciela Spółki Akcyjnej Fabryki Papieru w Myszkowie, której udziałowcem zostaje Tadeusz Dzierżykraj-Morawski. Prawdopodobnie w tym czasie dwór w Żurawiu zostaje gruntownie przebudowany.
 1901 rok  Samodzielnym właścicielem Złotego Potoku  i  Żurawia  zostaje Hr. Karol Raczyński, wnuk poety Zygmunta Krasińskiego, chociaż majątkiem złotopotockim nadal zarządza Tadeusz Dzierżykraj-Morawski. Natomiast  majątek Żuraw pozostaje nadal  w rękach dzierżawcy Franciszka Steinhagena.
 1905 rok Hrabia Karol Raczyński  sprowadza się  do swoich rodzinnych włości w Złotym Potokuz  żoną  Księżną  Stefanią Czetwertyńską  ze Skidla. Żuraw jest cały czas dzierżawiony przez Franciszka Steinhagena , który  do dworu w Żurawiu sprowadza swego brata Edwarda Hugo – bankiera z Białegostoku mającego kłopoty finansowe w związku z początkiem rewolucji  w Rosji. W Dworze w Żurawiu urodził się też syn Edwarda Steinhagena – Artur, który później został w PRL-u  konstruktorem silnika do „Syrenki”
 1914 rok Zarządca dóbr złotopotockich Tadeusz Dzierżykraj-Morawski opuszcza Złoty Potok, pozbywając się akcji Fabryki Papieru w Myszkowie i jednocześnie Franciszek Steinhagen zakończył dzierżawę majątku w Żurawiu  i  opuścił dwór w Żurawiu. Dwór jest remontowany w tym czasie przez Raczyńskich i kryty nowym dachem. Wykonawcą remontu jest Józef Nocuń z Żurawia. Właściciel Żurawia Hr. Karol Raczyński  wydzierżawia majątek w Żurawiu – Leonowi  Leopardowi Leopoldowi Siemieńskiemu – synowi dzierżawcy Skrzydlowa.  L.L.L. Siemieński  zostaje jednocześnie dyrektorem Fabryki Przetwórstwa Ziemniaków w Zalesicach, będącej własnością Hr. Karola Raczyńskiego. Wraz z żoną Natalią Marią ze Świrskich zamieszkuje w dworze w Żurawiu  i codziennie dojeżdża do pracy w Zalesicach.
 1929 rok po śmierci Siemieńskiego majątek Żuraw wraz z dworem wraca do właścicieli hr.Raczyńskich.
 1930 rok Hrabina Raczyńska parceluje majątek w Żurawiu i sprzedaje go w kilku kawałkach. 30 ha  wraz z dworem w Żurawiu  zakupują p. Zofia i Antoni Grałek.  Resztę ziemi majątku Żuraw kupują;  Pawłowski Henryk, Solak Tadeusz  i inni. Dwór w Żurawiu przez całą  II wojnę światową  jest własnością p. Grałków, niestety stopniowo niszczeje.
 1952 rok Powstała gmina Żuraw. W Żurawiu działa Gromadzka Rada Narodowa.
 1965 rok  Od  p Zofii Grałek dwór odkupił następny właściciel z Białegostoku, który w  dworze zakwaterował robotników.  Obiekt  całkowicie niszczeje, w końcu w rozwalającym się budynku urządzono  chlew i kurnik. Ówczesny właściciel podzielił ruinę na dwie części, które odsprzedał następnym właścicielom. Jedną z części zakupił  p. Połacik  a drugą  p. Peryga
 1975 rok Żuraw przechodzi do gminy Janów.  Dwór w tym czasie jest całkowicie zniszczony, stoją tylko resztki  z walącymi się ścianami i sufitami, co piszący te słowa osobiście oglądał latem 1983 r.
 1989 rok Część Żurawia wraz ze zniszczonym dworem i resztkami parku zakupili na współwłasność od prywatnych właścicieli  bracia Jarosław i Dariusz Laseccy  z Myszkowa.
 1994 rok zniesiono współwłasność między braćmi  i jedynym właścicielem resztek dworu i parku w Żurawiu  został  Jarosław Lasecki.
 1996 rok nowy właściciel  Jarosław Wacław Lasecki. remontuje dwór w Żurawiu pod nadzorem konserwatora zabytków  i przywraca mu dawną świetność. Za te działania Rada Gminy Janów nadaje mu tytuł  Inwestora Roku
 2004 rok   na mapie gminy Janów w uznaniu zasług dla ratowania dworu jako majątku kultury narodowej pojawia się nazwa Dwór  Laseckich w Żurawiu.
opracował::  Ireneusz Bartkowiak
na  podstawie  materiałów źródłowych   i  informacji
od  mieszkańców  Żurawia    m.in.  p. Józefa Kaweckiego
2016-02-26 11:17

Historia - Właściciele Złotego Potoku

 
            KOLEJNI   WŁAŚCICIELE   DÓBR  ZŁOTEGO  POTOKU
                            ( na podstawie  materiałów źródłowych )

1153 r.  -  Odrowąże
1258 r.  -  Bartosz Odrowąż 
1320 r.  -  Król Władysław Łokietek
1333 r.  -  Król Kazimierz III Wielki
1370 r.  -  Król Ludwik Węgierski 
1370 r.  -  Książe Władysław Opolczyk 
1381 r.  -  Marcin z Potoku  herbu Szreniawa
1386 r,  -  Wojciech z Potoku (starszy) herbu Jelita
1391 r.  -  Król Władysław Jagiełło
1392 r.  -  Jan ze Szczekocin (Odrowąż)
1408 r.  -  Wojciech z Potoku (młodszy) herbu Jelita
1409 r.  -  Piotr z Potoku (starszy) herbu Szreniawa
1413 r.  -  Tomasz z Potoku  herbu Szreniawa
1436 r.  -  Piotr z Potoku ( starszy)  herbu Jelita
1450 r.  -  Piotr z Potoku ( młodszy) herbu Jelita
1458 r.  -  Piotr z Potoku (średni) herbu Szreniawa
1473 r.  -  Śreniawici Potoccy  Jan, Piotr, Serafin, Feliks  (herbu Szreniawa)
1481 r.  -  Piotr Dunin (Szreniawita)
1532 r.  -  Baltazar Potocki ( Szreniawita)
1581 r.  -  Jan Silnicki  (protestant)
1601 r.  -  Jan Koryciński (kasztelan Oświęcimski – stryj Kanclerza Wielk. Koron)
1625 r.  -  Stanisław Koniecpolski  - (Koniuszy Wielki Koronny)
1625 r.  -  Jan Koniecpolski  - (Wojewoda Bracławski  i Sieradzki)
1700 r.  -  Potoccy (herbu Pilawa)
1785 r.  -  Jan Ernest Biron (Książe Kurlandzki)
1785 r.  -  Karol Ernest Biron 
1789 r.  -  Piotr Potocki 
1806 r.  -  Stanisław Szaniawski 
1815 r.  -  Michał Konstanty Pruszak (herbu Leliwa – pułkownik )
1827 r.  -  Stanisław Leski  ( herbu Gończa )
1839 r.  -  Feliks Skarżyński  (pułkownik) 
1840 r.  -  Cyprian Pintowski (kapitan) 
1851 r.  -  Wincenty Krasiński (generał – hrabia)
1858 r.  -  Zygmunt Krasiński (poeta – hrabia) 
1859 r.  -  Władysław Krasiński  (hrabia) 
1877 r.  -  Maria Beatrix Krasińska  (hrabianka)
1881 r.  -  Edward Raczyński  (hrabia)
1886 r.  -  Karol Raczyński  (hrabia, ostatni właściciel do parcelacji majątku)
1946 r.  -  Roger Raczyński (hrabia, syn  Karola Raczyńskiego)
1961 r.  -  Stefan Dębiński (spadkobierca starający się o spadek)


                                                                   Opracował: Ireneusz Bartkowiak
2016-02-26 11:19

Rozwój cywilizacji miejscowości Złoty Potok

bip.jpgbip_zaloba.jpg

epuap.jpgepuap_zaloba.jpg

facebook.jpgfacebook_zaloba.jpg

dotacje_oze.png

dotacje_azbest.png

spoldzielnia_socjalna1.png

jsk_baner.jpg

zwiazek_gmin.jpgzwiazek_gmin_zaloba.jpg

partnerstwo.jpgpartnerstwo_zaloba.jpg

rlgd.png

zespol_szkol.jpgzespol_szkol_zaloba.jpg

siedlec.jpgsiedlec_jesien.jpgsiedlec_lato.jpgsiedlec_wiosna.jpgsiedlec_zaloba.jpg

schronisko.jpgschronisko_zaloba.jpg

rewitalizacja.jpg

Dane kontaktowe:

Urząd Gminy w Janowie, ul. Częstochowska 1; 42-253 Janów, tel. 34 3278048, 34 3278501, 34 3278502, 34 3278503, fax. 34 3278081, e-mail: gmina@janow.pl,
Skrytka odbiorcza ePUAP: /ris4l98i9c/skrytka

Copyright (c) 2016 Urząd Gminy w Janowie. Wszelkie prawa zastrzeżone Strony internetowe TRUSTNET